Barabara Dolniak podkreśliła, że wcześniej Nowoczesna apelowała do prezydenta o skierowanie ustawy do TK w trybie prewencyjnym. Jej zdaniem, podpisując ustawę, Duda wpisał się w politykę PiS wobec TK, która ma na celu - jak mówiła - "nie tylko obniżenie autorytetu tego organu, ale przede wszystkim sparaliżowanie jego pracy".

 

Według posłanki Nowoczesnej podpisana w sobotę ustawa zawiera przepisy niekonstytucyjne. Wymieniła w tym kontekście przepis, w konsekwencji którego nadal nie będzie opublikowany wyrok TK z 9 marca tego roku (o niekonstytucyjności grudniowej nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS) oraz ten, który przewiduje, że trzech sędziów wybranych w grudniu przez obecną większość parlamentarną ma zostać dopuszczonych do orzekania.

 

- To wszystko powoduje, że Nowoczesna będzie składać wniosek do TK o zbadanie zgodności również tej ustawy z konstytucją - powiedziała Dolniak.

 

"Praktycznie można sparaliżować działania TK"

 

Uchwalona 22 lipca przez Sejm i podpisana przez prezydenta w minioną sobotę ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia, zastępując dotychczasową ustawę o Trybunale z czerwca 2015 r. Zdaniem premier Beaty Szydło nowe przepisy w dużym stopniu uwzględniają postulaty sformułowane przez Komisję Wenecką i główne oczekiwania opozycji.

 

Odnosząc się do opinii szefowej rządu Dolniak powiedziała, że choć "są tam zmiany, które trochę poprawiają tę ustawę", to zawiera również "szereg drobiazgów, które powodują, że praktycznie można sparaliżować działania TK". Zwróciła w tym kontekście uwagę m.in. na narzucenie TK przez ustawodawcę zasad kolejności rozpatrywania ustaw, co jej zdaniem podważa autonomię władzy sądowniczej.

 

Dolniak stwierdziła również, iż przepisy przewidują obowiązkowy udział prokuratora generalnego w rozprawach TK, dając mu tym samym możliwość wpływania - poprzez absencję - na odraczanie rozpraw. Wśród przepisów, które ułatwiają, jej zdaniem, paraliżowanie TK posłanka wymieniła również ten, który uprawnia trzech sędziów spoza składu wyznaczonego do rozpoznania danej sprawy do złożenia wniosku o rozpoznanie tej sprawy w rozszerzonym składzie, czyli uznanie jej za zawiłą.

 

- Wydaje się, że to drobiazgi, ale w gruncie rzeczy tworzą istotne niebezpieczeństwo, czyli paraliż TK - zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.

 

Nowe regulacje

 

Zgodnie z ustawą pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych. Konstytucyjność ustaw będą badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe zbadają m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadać będą zwykłą większością głosów.

 

Nowa ustawa o TK przewiduje ponadto, że po jej wejściu w życie, w ciągu 30 dni opublikowane zostaną wyroki wydane przez Trybunał przed 20 lipca z - jak to określono - naruszeniem dotychczasowych przepisów. Publikacji nie podlegałyby jednak wyroki dotyczące tych aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą. Oznacza to, że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK z grudnia ubiegłego roku.

 

Zgodnie z ustawą prezes TK kieruje wniosek o ogłoszenie wyroku do premiera. Obecnie ogłoszenie orzeczeń prezes zarządza sam.

Sędziów TK, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta, a do wejścia w życie ustawy nie podjęli obowiązków, prezes TK będzie musiał włączyć do składów orzekających i przydzielić im sprawy. Na początku lipca prezes TK Andrzej Rzepliński w Sejmie powiedział, że "nie może dopuścić do orzekania trzech osób wybranych na miejsca już wcześniej skutecznie obsadzone".

 

Obecnie - jak czytamy na stronie TK - trzech sędziów wybranych 8 października przez poprzedni Sejm: Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak "oczekuje na złożenie ślubowania", a trzech wybranych 2 grudnia, od których ślubowanie odebrał prezydent Andrzej Duda: Henryk Cioch, Lech Morawski i Mariusz Muszyński - "oczekuje na podjęcie obowiązków sędziowskich". Do orzekania nie dopuszcza ich prezes TK.

 

Zgodnie z nową ustawą TK ma badać wnioski w kolejności ich wpływu - wyjątkiem byłoby badanie weta prezydenta, ustawy budżetowej i o TK, wniosków w sprawie zgodności z konstytucją celów lub działalności partii politycznych, a także - przeszkody w pełnieniu urzędu przez prezydenta i sporu kompetencyjnego organów władzy.

 

PAP