Dyrektor wykonawczy saudyjskiego komitetu olimpijskiego Hosam al-Qurashi poinformował w rozmowie z agencją AP, że w sierpniowych igrzyskach wystąpią dwie lekkoatletki z jego ojczyzny Sarah Attar i Cariman Abu al-Jadail, judoczka Wujud Fahmi i przedstawicielka szermierki Lubna al-Omair. Z tego grona doświadczenie olimpijskie ma tylko Attar.

 

Attar, Abu al-Jadail i Fahmi na co dzień trenują w USA, gdzie studiują. Al-Omair dotrze do Brazylii z Arabii Saudyjskiej.

 

Decyzja po podwojeniu liczby kobiet na igrzyskach to kolejny znaczący sygnał zwiększania ich praw. Pod koniec ubiegłego roku zyskały czynne prawo wyborcze oraz możliwość startu w wyborach na lokalne stanowiska.

 

Cała reprezentacja Arabii Saudyjskiej w Rio de Janeiro ma liczyć 11 sportowców. Pięciu zakwalifikowało się dzięki przyznanym przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) "dzikim kartom". Dostały je wszystkie cztery kobiety z tego kraju.

 

Al-Qurashi podkreślił, że wszystkie zawodniczki będą musiały przestrzegać w Rio obowiązujących w ich ojczyźnie religijnych i społecznych reguł dotyczących zachowania oraz stroju.

 

Tamtejsze kobiety nie mogą być widziane przez mężczyzn podczas biegania w dresach, a już tym bardziej w dopasowanych krótkich spodenkach. Większość zakrywa włosy i twarz hidżabem oraz nosi w miejscach publicznych luźną czarną szatę nazywaną abaja.

 

PAP