- Niestety, nie żyje już nikt, kto mógłby poświadczyć, że generał otrzymał takie polecenie. Mamy świadomość, że teraz jest to tylko słowo przeciw słowu oficera. Generał wykazał się w tamtych trudnych czasach odwagą i poprzez swoje działania uratował wiele osób - podkreślił Galperyn, który zastępował na uroczystości prezesa Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. Generałowi na udział w uroczystości nie pozwolił stan zdrowia.


Prezydent: apel powstańców należy uszanować


99-letni generał Ścibor-Rylski został ostatnio postawiony przez sądem lustracyjnym.


- Zarzutem ze strony IPN jest fakt, że przy powoływaniu na sekretarza kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari w 2007 r., nie ujawnił on informacji o swoich kontaktach z Urzędem Bezpieczeństwa. Przy czym należy podkreślić, że generał, przed przyjęciem tej nominacji, poinformował o tych kontaktach szefa kancelarii ówczesnego prezydenta RP oraz kanclerza kapituły - powiedział Galperyn.


Po uroczystości prezydent Duda powiedział dziennikarzom, że sprawą lustracji gen. Ścibor-Rylskiego zajmuje się sąd, a apel powstańców w jego obronie należy uszanować.


Urodzony w 1917 r. w rodzinnym majątku pod Kijowem, Ścibor-Rylski był żołnierzem września 1939 r., potem walczył w 27. Wołyńskiej Dywizji AK - uczestniczył w akcji "Burza". W Powstaniu Warszawskim dowodził kompanią "Motyla" w zgrupowaniu "Radosław". Był jednym z inicjatorów powołania Muzeum Powstania Warszawskiego. Był też członkiem komitetu honorowego Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich w 2010 i 2015 r. Wielokrotnie apelował, by nie upolityczniać uroczystości w rocznicę 1 sierpnia. Jest najstarszym stopniem żyjącym uczestnikiem powstania.
 

PAP