W sobotnich uroczystościach w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego wzięła udział także prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz licznie przybyli powstańcy. W czasie uroczystości prezydent wręczył powstańcom odznaczenia państwowe.

 

Leszek Żukowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK, mówił, że w Muzeum Powstania Warszawskiego weterani powstania czują się bardzo dobrze. Atmosfera tego miejsca sprawia, że "tutaj czujemy się młodsi, sprawniejsi, bardziej sobie przyjaźni" - opowiadał.

 

- Z tą naszą sprawnością, to oczywiście propaganda. Jeżeli w najbliższym czasie nie zostaną podjęte jakieś kroki, w formie ustawy, zapewniającej powstańcom bezpieczną starość, to może dojść do tego, że bohaterowie będą umierali w zapomnieniu, mówiąc w przenośni: gdzieś pod płotem - powiedział - zwracając się do biorących udział w uroczystości prezydenta Dudy i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz Waltz.

 

Duda zaznaczył, że chce w imieniu Polaków, zwłaszcza młodszych pokoleń, oddać hołd powstańcom warszawskim - tym, którzy są jeszcze z nami; tym, którzy odeszli i tym, którzy "polegli w tamte sierpniowe, wrześniowe i październikowe dni".

 

Wcześniej prezydent wręczył odznaczenia państwowe.

 

 

"To wielki zaszczyt dla prezydenta RP móc się spotkać z bohaterami, móc wręczyć w imieniu polskiego państwa odznaczenia bohaterom powstania warszawskiego, bohaterom pamięci o powstaniu, o tej wielkiej polskiej i warszawskiej tradycji, o tym fundamencie, na którym budujemy i powinniśmy budować przez następne wieki postawy kolejnych pokoleń młodych Polaków" - powiedział prezydent.

 

Podziękował powstańcom za obecność. "Jesteście państwo nieocenieni, jesteście nie tylko bohaterami powstania, jesteście też wychowawcami, jesteście wzorem, jesteście tymi, w których wpatrzone są oczy młodego pokolenia i waszych dzieci, wnuków i teraz waszych prawnuków. Patrzą na was z dumą, z dumą pamiętają o waszej wielkiej odwadze, o bohaterstwie, a przede wszystkim o miłości ojczyzny" - podkreślił prezydent.

 

"Wspomnienia powstańców, jak Biblia"

 

- Powstanie Warszawskie jest pomnikiem naszej pamięci, a powstańcy naszym największym skarbem - powiedział Andrzej Duda. Podkreślał, że ma do powstania bardzo osobisty stosunek, a wspomnienia jego uczestników były dla niego jak Biblia.

 

Prezydent przypominał, że Muzeum Powstania Warszawskiego powstało z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "To muzeum jest piękne, jest wasze - tak, jak wasz jest 1 sierpnia" - podkreślił Duda.

 

Dziękował też "wychowankom Lecha Kaczyńskiego" za ich wkład w budowę muzeum - przede wszystkim dyrektorowi Muzeum Powstania Warszawskiego Janowi Ołdakowskiemu i jego współpracownikom. Mówił, że instytucja ta nie tylko przypomina o bohaterstwie powstańców, ale też uczy, "co to znaczy być Polakiem, że warto być Polakiem".

 

"Powstańcy są naszym największym skarbem, powstanie jest pomnikiem naszej pamięci. I muszę państwu powiedzieć, że nie mówię tego wyłącznie jako prezydent RP. Mówię to także po prostu jako Andrzej Duda, który ma osobiście do Powstania Warszawskiego i powstańców szacunek niezwykle szczególny. Bo ja się wychowałem na tej tradycji, chociaż mieszkałem w Krakowie, chociaż tam chodziłem do szkoły" - mówił prezydent. "Już jako dziecko czytałem wspomnienia uczestników powstania warszawskiego, to była moja Biblia" - powiedział.

 

Podkreślił, że gdy po raz pierwszy przyjechał do Warszawy, jeszcze jako dziecko, to - jak mówił - szedł "od kamienicy, do kamienicy, od miejsca do miejsca, od tablicy do tablicy, wspominając heroizm, czyn bojowy, bohaterstwo moich bohaterów".

 

"Dzisiaj patriotyzm wygląda inaczej"

 

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas sobotniej uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego podkreślała, że "tożsamość współczesnej Warszawy zawsze będzie wyrastać z historii, z gruzów zburzonego miasta i postawy mieszkańców".

 

"Mieliście wtedy między 13 a 18 lat" - prezydent Warszawy zwróciła się do obecnych na uroczystości powstańców. "Pomyślmy sobie, że dzisiaj nasze dzieci, wnuki w okresie wieku między 13 a 18 lat miałyby podjąć decyzję o pójściu do powstania. Straszne" - mówiła. "Dzisiaj na szczęście patriotyzm wygląda inaczej" - podkreśliła.

 

"Dziś patriotyzm to służba dla kraju, praca - taka zwykła, codzienna praca na każdym stanowisku. Wtedy patriotyzm oznaczał ofiarę krwi" - powiedziała, wskazując na umieszczoną przed muzeum tablicę, na której wymienione są nazwiska poległych powstańców. "Te nazwiska kilkunastu tysięcy poległych... A wiemy, że jeszcze oprócz poległych, którzy są tu wymienieni, były dziesiątki tysięcy innych" - dodała.

 

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące.

 

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

 

PAP