"Powody wydalenia są różne. Co do zasady Polacy jako obywatele UE mogą przebywać, pracować i studiować w Wielkiej Brytanii. Mogą jednak stracić prawo pobytu, jeśli są bezrobotni i nie szukają pracy" - pisze gazeta.


"Jeśli chodzi jednak o byłych więźniów, często są deportowani po wyjściu z brytyjskiego więzienia (według czerwcowego raportu parlamentarnego komitetu ds. wewnętrznych w więzieniach przebywa 983 Polaków). Zdarza się też, że Brytyjczycy dokonują ekstradycji do Polski osób poszukiwanych europejskim nakazem aresztowania" – napisano w artykule.


"Czasem były więzień może zostać deportowany, nawet jeśli nie aresztowano go na Wyspach" - dodaje gazeta. Policja od niedawna rutynowo sprawdza wyroki za granicą. W 2015 r. wysłała do innych krajów UE ponad 100 tys. zapytań - o 1100 proc. więcej niż w 2010 r."


"Trudno orzec, jaka będzie tendencja"


W szerszej perspektywie czasowej liczba wydalonych Polaków - nie tylko byłych więźniów - rzeczywiście rośnie. Według brytyjskiego rządu w 2011 r. było ich 302, w 2013 - 526, w 2015 - 951. Polacy są też częściej zawracani na granicy: odpowiednio 36, 178 i 308 razy.


"Od czasu referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur UE upłynął zaledwie miesiąc, dlatego trudno na obecną chwilę orzec, jaka będzie tendencja w tym względzie" - zastrzegł w mailu do "Gazety Wyborczej" konsulat RP w Edynburgu.

 

PAP