Lodowy obiekt spadł w dzielnicy Monteverde. Bryła przebiła szybę przednią auta, zniszczyła fotele i nawet skrzynię biegów.

 

Lód rozbił auto po godzinie 21:00. Okolicznych mieszkańców zaniepokoił głośny wybuch na ulicy, którzy tłumnie wyszli z domów, żeby sprawdzić, co się stało.

 

Właścicielka auta Fabiola Nacci w momencie wypadku była w domu swojego chłopaka. Początkowo nie wiedziała, co się stało. - Wyszłam na balkon o dziesiątej i zobaczyłam coś, co uznałam za plastikową siatkę na przednim fotelu mojego auta, której zresztą tam nie zostawiłam - powiedziała w rozmowie z "Il Messaggero".

 

 

Gdy zeszła na dół i zobaczyła, co naprawdę się stało, wezwała policję.

 

Winne mogą być linie lotnicze

 

Śledczy ustalili, że zagadkowy obiekt to prawdopodobnie wyciek z przelatującego nad miastem wysoko w powietrzu samolotu pasażerskiego. Doszli do takiego wniosku dzięki charakterystycznej, niebieskiej barwie lodowej bryły. "Niebieski lód" to popularna nazwa mieszaniny ludzkiego moczu i płynnego środka dezynfekującego, która może wyciekać z systemu ściekowego samolotu w przypadku awarii.

 

Zanieczyszczona ciecz mogła zamarznąć na dużej wysokości i następnie spaść na ziemię jako wielka lodowa bryła.

 

- Teraz jestem bez auta. Naprawa będzie mnie kosztowała połowę tego, ile to auto jest warte - zauważyła Nacci.

 

Być może jednak nie będzie musiała za nią płacić. Jeżeli śledczy dowiodą, że lodowa bryła to rzeczywiście zamrożone ścieki z samolotu, który można wytypować dzięki danym lotniczym, odpowiedzialna linia lotnicza będzie musiała odpowiedzieć za naruszenie zasad bezpieczeństwa ruchu lotniczego.

 

thelocal.it, Il Messaggero