Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 11. - Poszkodowany szedł z dziećmi brzegiem wody na niestrzeżonej plaży miejskiej. Cała trójka wpadła w dziurę i zaczęła się topić - powiedział Polsat News ratownik Dawid Procner.

 

Informację o wypadku ratownicy dostali od plażowiczów, którzy wyciągnęli spacerowiczów i zaczęli ich reanimować. Dwójkę synów udało się uratować. Po przybyciu pogotowia reanimacja 36-latka została przejęta przez ratowników. Niestety mężczyzna zmarł na miejscu.

 

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii.

 

Polsat News