Leszczyna zarzuciła Beacie Mazurek (PiS) kłamstwo w sprawie konsultacji społecznych dotyczących reformy emerytalnej, a PiS-owi, że uprawia "korupcję polityczną”.

 

Handel wyborcami

 

- Kupujecie jednych wyborców za pieniądze innych - powiedziała w czwartek w Sejmie.


- Podwyżki dla ministrów, prezydenta i nawet jego żony zależą od Jarosława Kaczyńskiego - powiedziała parlamentarzystka PO. Wyjaśniła jednak, że odwrotnie jest z emeryturami zwykłych obywateli: - Przyszłe emerytury Polaków nie zależą od Jarosława Kaczyńskiego, a od stanu finansów publicznych, od tego ilu z nas będzie pracować - oświadczyła posłanka PO.


- PO była jedyną partią, która  miała odwagę powiedzieć Polakom gorzką, ale jedyną prawdę: im dłużej pracujesz, im wyższą odprowadzasz składkę, tym wyższa będzie twoja emerytura. Cała reszta to czcze obietnice PiS i innych populistów - powiedziała działaczka Platformy. - Emerytury Polaków będą tym wyższe, im krócej będzie rządzić Jarosław Kaczyński - dodała.

 

"Do pięt mu nie dorastacie, ani intelektualnie ani moralnie"


Mazurek w odpowiedzi zarzuciła kłamstwo swojej przedmówczyni z PO, która to partia jej zdaniem przed wyborami zapowiadała, że nie będzie podwyżki wieku emerytalnego, a po zdobyciu władzy do niej doprowadziła.


- I dajcie wreszcie święty spokój Jarosławowi Kaczyńskiemu! Uczcie się od tego człowieka przyzwoitości, rzetelności, wiedzy. Naprawdę, do pięt mu nie dorastacie, ani intelektualnie ani moralnie - zakończyła Beata Mazurek swoje wystapienie.

 

polsatnews.pl