Wszyscy dziekani w Turcji, zarówno na uczelniach publicznych, jak i w  prywatnych, złożyli w środę rezygnacje, spełniając polecenie wydane we wtorek przez turecką Radę Szkolnictwa Wyższego - poinformowała telewizja NTV.

 

Dymisja dziekanów jest jednym ze środków podjętych przez rząd, aby osłabić na wszystkich poziomach administracyjnych sympatyków muzułmańskiego kaznodziei Fetullaha Gulena, którego oskarża się o wywołanie nieudanego piątkowego puczu.

 

60 tys. osób zatrzymanych lub przesłuchanych

 

Według agencji EFE oprócz 21 tys. nauczycieli szkół prywatnych, którym odebrano licencje, łącznie odwołano lub zawieszono w obowiązkach ponad 28 tys. pracowników sektora publicznego.

 

Jak podaje agencja Reutera, do tej pory po nieudanym piątkowym puczu zawieszono w obowiązkach, zatrzymano lub poddano przesłuchaniom około 60 tys. wojskowych, policjantów, sędziów, urzędników i nauczycieli.

 

Tureckie władze oskarżają o zorganizowanie puczu Gulena. Przebywający w USA Gulen, który ma wielu sympatyków w tureckiej służbie cywilnej, sądownictwie i policji, zdecydowanie zaprzecza, jakoby miał coś wspólnego z próbą przewrotu.

 

PAP