Posłanka PiS uznała, że prezes TK łamie konstytucję. Przywołała art. 195 ust. 3 ustawy zasadniczej, który mówi "Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w okresie zajmowania stanowiska nie mogą należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".


Zapytała czy fakt, że Andrzej Rzepliński bierz aktywny udział w życiu publicznym, politycznym, oznacza, że będzie kandydował w najbliższych wyborach prezydenckich i czy działania, które podejmuje teraz, piastując funkcję prezesa, jest "etapem wstępnym".

 

Prezes TK nie zrozumiał pytań Pawłowicz


Prezes Andrzej Rzepliński nie odpowiedział na to pytanie, bo uznał je za obelżywe. Miał także problem z odpowiedzią na większość pytań sformułowanych przez posłankę Krystynę Pawłowicz. Na znaczną ich część odpowiedział krótko, że "ich nie rozumie". 


Wcześniej posłanka Pawłowicz dopytywała, dlaczego prezes Rzepliński nie respektuje domniemania konstytucyjności prawa oraz podstawowych zasad ustrojowych.


- Dlaczego samodzielnie orzeka o ustawach w trakcie prac nad nimi? – pytała posłanka PiS.

 

Budka: pani nie jest prokuratorem


Serię pytań posłanki PiS skwitował poseł PO Borys Budka. - Pani pomyliła to miejsce z salą sądową. Pani nie jest prokuratorem – zauważył były minister sprawiedliwości. Wnioskował także, choć bez skutku, o uchylenie wszystkich pytań posłanki Krystyny Pawłowicz.


Podobne zdanie o pytaniach Pawłowicz miał Krzysztof Brejza z PO. - Jest mi przykro, że jest pan obrażany – zwrócił się do prezesa Trybunału Konstytucyjnego.


polsatnews.pl