We wtorek sprawą powołania sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold zajęła się sejmowa Komisja Ustawodawcza - pierwsze czytanie projektu odpowiedniej uchwały odbyło się 6 lipca. Po południu na forum Sejmu ma odbyć się drugie czytanie projektu uchwały. Głosowanie, w którym posłowie podejmą decyzję ws. powołania tej komisji śledczej odbędzie się prawdopodobnie we wtorek wieczorem.

 

Małgorzata Wassermann wyraziła nadzieję, że jeszcze we wtorek dojdzie do powołania komisji śledczej. Po tym, gdy Sejm zdecyduje ws. powołania komisji śledczej, kluby będą miały termin - określony przez Prezydium Sejmu - na zgłoszenie kandydatów na członków komisji. Następnie Sejm wybierze skład osobowy komisji.

 

Potrzebny czas na przeczytanie dokumentacji

 

Wassermann powiedziała, że kiedy będzie już znany skład komisji, zwróci się do poszczególnych instytucji o odpowiednią dokumentację dotyczącą sprawy Amber Gold.  - Po tym jak ta dokumentacja wpłynie, wyobrażam sobie, że członkowie komisji będą mieć czas na zapoznanie się z treścią tych dokumentów i zaczniemy podejmować decyzje, co do tego jakie osoby będziemy wzywać przed komisję - powiedziała posłanka PiS.

 

- Wszystko na to wskazuje, że merytorycznie jesteśmy w stanie ruszyć z pracami dopiero we wrześniu - oceniła Wassermann. Zastrzega przy tym, że "nie znaczy to, że osoby, które będą powołane w skład komisji nie będą mogły zapoznawać się wcześniej z informacjami powszechnie dostępnymi na dzień dzisiejszy".

 

Dopytywana przez dziennikarzy, ilu członków ma liczyć komisja, Wassermann stwierdziła, że decyzja w tej sprawie zostanie podjęta podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Ustawodawczej.


- Doświadczenie moje kilkumiesięczne w parlamencie uczy, że czym mniejszy skład, tym większa szansa na merytoryczną pracę - dodała.

 

Spór o liczbę członków komisji


W projekcie uchwały ws. powołania komisji śledczej ds. Amber Gold, którą złożył PiS, zapisano, że komisja ma liczyć 9 członków - oznaczałoby to, że przedstawicieli w komisji nie miałyby kluby Nowoczesnej i PSL. PiS zapowiadał później, że zaproponuje, by komisja śledcza liczyła 11 posłów reprezentujących wszystkie kluby - w takiej sytuacji klub PiS miałby sześciu przedstawicieli, PO - dwóch, a Kukiz'15, Nowoczesna i PSL - po jednym pośle.

 

Sejmowa Komisja Ustawodawcza opowiedziała się jednak za tym, by Komisja śledcza ds. Amber Gold liczyła 9 członków. Decyzje komisji może jednak jeszcze cała izba.

 

Podczas wtorkowego posiedzenie Komisji Ustawodawczej, która zajęła się projektem uchwały po jego pierwszym czytaniu na forum Sejmu, poseł PO Robert Kropiwnicki zgłosił poprawkę, by komisja liczyła 11 posłów, ale nie zyskała ona poparcia w głosowaniu.

 

Wcześniej większość członków Komisji Ustawodawczej odrzuciła we inną poprawkę PO, by rozszerzyć zakres prac komisji śledczej o sprawę SKOK-ów.

 

Klub PO nie zgadza się na 9-osobowy skład komisji śledczej ds. Amber Gold, w którym miałby tylko jednego reprezentanta; podczas wtorkowego drugiego czytania projektu uchwały Sejmu w tej sprawie, zgłosi poprawkę rozszerzającą skład do 11 osób - poinformowali posłowie Platformy.

 

 

Afera Amber Gold

 

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 roku, a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF złożyła doniesienie do prokuratury, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

 

W maju 2012 roku Bank Gospodarki Żywnościowej zawiadomił ABW o podejrzeniu "prania pieniędzy" przez Amber Gold. W połowie czerwca zawiadomienie to ABW przekazała Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku. Głośno o Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy kłopoty finansowe zaczęły mieć linie lotnicze OLT Express, których właścicielem była Amber Gold - zawieszono wówczas wszystkie rejsy.

 

13 sierpnia 2012 roku Amber Gold ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 roku Od 21 marca przed gdańskim sądem trwa proces b. prezesa Amber Gold Marcina P. i jego żony Katarzyny P.

 

PAP