"Przystanek Woodstock może być obiektem zainteresowania środowisk skrajnie nacjonalistycznych oraz skrajnych środowisk lewackich. Sami uczestnicy festiwalu mogą być negatywnie nastawieni i dążyć do konfrontacji pomiędzy sobą  lub emigrantami, którzy są dyslokowani na terenach przygranicznych" - czytamy w opinii Komendanta Miejskiego w Gorzowie Wielkopolskim.

 

Jest zgoda, ale...

 

To na podstawie tego dokumentu burmistrz Kostrzyna nad Odrą zezwolił Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy na zorganizowanie festiwalu, ale tym razem, zgadzając się z policyjną opinią, po raz pierwszy uznał ją za imprezę podwyższonego ryzyka.

 

Z tą zmianą nie zgadza się Jerzy Owsiak, twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która organizuje festiwal. Taki status jest nadawany, gdy istnieje obawa wystąpienia aktów przemocy lub agresji, a do tej pory kwestie związane z bezpieczeństwem festiwalu były oceniane w sposób pozytywny.

 

"Chwaliły nas nie tylko służby mundurowe, ale także wszystkie inne instytucje współpracujące przy zabezpieczeniu festiwalu. Podkreślano jego wyjątkowość, serdeczność, a przy tym niezwykłą staranność organizatora w wypełnianiu wszystkich wymogów. Tak oceniały nas m.in. inspekcja sanitarna, służby medyczne, czy służby zabezpieczenia kolei" – napisała WOŚP w oświadczeniu opublikowanym na stronie festiwalu.

 

Status imprezy masowej podwyższonego ryzyka wiąże się z szeregiem restrykcji, które musi spełnić organizator. Konieczny jest dodatkowy monitoring terenu festiwalu, jego ogrodzenie, większa liczba osób ochraniających imprezę, czy w niektórych miejscach zakaz sprzedaży alkoholu. 

 

Bójki z imigrantami? 

 

Policja pisze w swojej opinii o "łatwości dostępu do alkoholu oraz możliwym dostępie do substancji odurzających", co może się wiązać z różnego rodzaju przestępstwami, pobiciami, czy handlem narkotykami.

 

Autorzy opinii wskazują na trwający kryzys uchodźczy, który spowodował w wielu krajach europejskich wzrost nastrojów antymuzułmańskich. "Może dojść do konfrontacji siłowej pomiędzy emigrantami, a częścią uczestników imprezy, prezentujących ksenofobiczne poglądy". Mundurowi twierdzą, że na imprezie może dojść do aktów przemocy o charakterze etnicznym, religijnym i seksualnym. Powodem mają być znajdujące się na terenie Niemiec obozy dla imigrantów, z których mogliby oni dojechać na festiwal.

 

Policja zwraca uwagę na możliwe zagrożenie terrorystyczne, z uwagi na udział Polski w różnych inicjatywach międzynarodowych i misjach stabilizacyjnych, "które mogą wzbudzać agresję wśród organizacji terrorystycznych z całego świata."

 

W tym roku festiwal odbędzie się w dniach 14-16 lipca. Gwiazdami imprezy będą m.in. The Hives, Apocalyptica, Living Colour, Lacuna Coil i Inner Circle.

 

polsatnews.pl