Ukradł datki dla chorej dziewczynki. Gdy sprawa wyszła na jaw - skruszony zgłosił się do mamy dziecka

Polska
Ukradł datki dla chorej dziewczynki. Gdy sprawa wyszła na jaw - skruszony zgłosił się do mamy dziecka
Polsat News

Zuchwała kradzież w cukierni w Szczecinie. Złodziej połakomił się nie na słodkości, a na skarbonkę z pieniędzmi zbieranymi dla chorego dziecka. Całe zdarzenie nagrała kamera monitoringu.

Na ladzie wystawiona była puszka na datki dla chorej dziewczynki. Roczna Wiktoria wymaga operacji nóżek. Potrzeba półtora miliona złotych, by mogła wyjechać do Stanów Zjednoczonych.

 

Jedna ze szczecińskich cukierni postanowiła włączyć się do akcji charytatywnej i zbierać pieniądze na leczenie Wiktorii.

 

Puszkę na datki wystawiono na ladzie, by klienci mogli wrzucać drobne.

 

Właśnie na nią połasił się złodziej. Młody mężczyzna kilka dni temu wszedł do cukierni, zamówił drożdżówkę, a w czasie, gdy był obsługiwany przez ekspedientkę, zgarnął puszkę z datkami.

 

Nie przewidział, że wszystko zostanie uwiecznione na nagraniu monitoringu.

 

Gdy nagranie zostało upublicznione, by ułatwić policji szukanie sprawcy, ten sam zgłosił się do matki dziecka i obiecał, że zwróci zawartość puszki i dodatkowo wpłaci 2,5 tys. złotych na leczenie Wiktorii.

 

Polsat News

jak/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze