Gonitwa, podobnie jak wszystkie poprzednie, rozpoczęła się o godz. 8. Szaleńczy bieg trwał nieco ponad dwie i pół minuty i był wyjątkowo krótki. Uczestniczyło w nim ponad 1000 osób. Kilka byków wpadło na uczestników gonitwy, depcząc ich.

 

Rzecznik lokalnego szpitala Jon Ariceta poinformował, że wzięty na rogi to Amerykanin, który został ranny w nogę. Pomocy medycznej udzielono także czterem innym uczestnikom gonitwy.

 

Z areny na talerze

 

Bieg skończył się na arenie, gdzie zwierzęta po południu zostaną zabite przez torreadorów. Wieczorem mięso byków trafi na talerz w miejscowych restauracjach.

Podczas święta, które trwa od 6 do 14 lipca, w Pampelunie odbywa się wiele koncertów, kolorowych parad czy rodzinnych pikników.

 

Tradycja fiesty ku czci św. Fermina, jednego z patronów prowincji Nawarra, w której położona jest Pampeluna, sięga XVI wieku. Uroczystości i zabawy z tej okazji rozsławił amerykański pisarz Ernest Hemingway w powieści "Słońce też wschodzi".

 

PAP