Pochodzący z Offenbach mężczyzna udał się wiosną 2014 roku do Syrii, by wziąć udział w walce po stronie dżihadystów. Wkrótce potem powstały zdjęcia stanowiące materiał dowodowy w procesie.

 

Jedno z nich rozpowszechniane było w internecie, inne śledczy zabezpieczyli w telefonie komórkowym matki oskarżonego.

 

Jak "myśliwy po polowaniu"

 

Islamista twierdził, że został zmuszony do pozowania z obciętymi głowami ofiar, jednak przewodniczący składu sędziowskiego Thomas Sagebiel powiedział, że "swobodna poza" oskarżonego, przypominająca "myśliwego po polowaniu na dzikie zwierzęta", świadczy o czymś wręcz przeciwnym.

 

Sąd nie zgodził się na wydanie wyroku w zawieszeniu. Sędziowie uznali za udowodnione, że oskarżony po przybyciu do Syrii przeszedł szkolenie bojowe.

 

Dżihadystów jest znacznie więcej

 

Agencja dpa podkreśla, że jest to pierwszy wyrok skazujący na podstawie zdjęć wojny w Syrii.

 

Niemieckie media zwracają uwagę, że w Niemczech przebywa obecnie 270 islamistów, którzy brali udział w walkach w Syrii. 70 z nich służby uważają za zagrożenie dla bezpieczeństwa.

 

PAP