- Ten szczyt potwierdza znaczenie naszego wkładu do Sojuszu, będziemy dalej zaangażowani na lądzie, w powietrzu i na morzach. (...) Być może Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej, ale to nie oznacza, że wycofujemy się ze świata. Nie odwracamy się plecami do Europy w przestrzeni związanej z bezpieczeństwem. Będziemy walczyć o nasze wartości - powiedział premier Wielkiej Brytanii podczas sobotniej konferencji prasowej podczas szczytu NATO w Warszawie.

 

Cameron zapowiedział, że na początku przyszłego roku jego kraj skieruje 500 żołnierzy do Estonii i 150 do Polski. Zaznaczył, że Wielka Brytania będzie też brała udział w misjach Air Policing (misji nadzoru przestrzeni powietrznej).

 

Dodatkowi żołnierze w Afganistanie

 

Dodał, że Wielka Brytania potwierdziła swoje zobowiązania w Afganistanie. Cameron zapowiedział też, że Wielka Brytania będzie nadal szkolić siły afgańskie. Zapowiedział też skierowanie dodatkowych 450 żołnierzy do tego kraju i 50 doradców.

 

Brytyjski premier mówił też o szkoleniowej misji jaką jego kraj będzie prowadził w Iraku. - Zwalczamy ekstremizm na całym świecie i zachęcamy inne państwa, aby zwalczały to zagrożenie - powiedział.

 

Przypomniał, że Wielka Brytania wydaje 2 proc. PKB na obronność i 0,7 proc. PKB na pomoc międzynarodową. Zapowiedział też, że 18 lipca będzie parlamentarne głosowanie ws odnowienia brytyjskiego systemu odstraszania nueklearnego.

 

Nowy system powinien zastąpić wysłużony system "Trident", który działa nieprzerwanie od 1994 r. w oparciu o cztery łodzie podwodne wyposażone w pociski i głowice jądrowe, które patrolują przestrzeń morską 24 godziny na dobę.

 

PAP