O topiącym się zwierzęciu poinformowała Państwową Straż Pożarną w Olecku mieszkanka jednej z wsi nieopodal oleśnickiego lasu. W trakcie zbierania jagód zauważyła zwierzę, które nie mogło się wydostać z wypełnionego wodą dołu.


Dół był tak zwanym rozkopem, czyli pozostałością po miejscu, w którym wykopywano torf wykorzystywany jako opał.


Strażacy z Olecka poprosili o pomoc pracowników nadleśnictwa. Wspólnie udało im się wyciągnąć zwierzę z pułapki. Na szczęście nic mu się nie stało i od razu wrócił do lasu.

 

 

Fot. Łukasz Jurewicz/Nadleśnictwo Olecko


polsatnews.pl