Głosowanie poprzedziła burzliwa debata, wielokrotnie przerywały je okrzyki z sali; prowadzący obrady marszałek Marek Kuchciński apelował o przestrzeganie regulaminu i odpierał zarzuty opozycji, że utrudnia jej zabieranie głosu.


- Moim obowiązkiem jest przestrzeganie regulaminu, apeluję żeby debata była na temat, a posłowie mówili do rzeczy - powiedział Kuchciński.


Była premier i była marszałek Sejmu Ewa Kopacz (PO) wnioskowała o zmianę sposobu prowadzenia obrad. - Panie marszałku, z wielką troską i z wielką sympatią do pana osoby kieruję do pana te słowa: co się panu porobiło, chłopie. Był pan w poprzedniej kadencji marszałkiem, który oprócz znajomości regulaminu demonstrował przede wszystkim kulturę osobistą. Dziś się pan zachowuje jakby ta sala była pana własnością - zwróciła się Kopacz do Kuchcińskiego.


- Pan komentuje wypowiedzi posłów, zapominając że polskie prawo zakazuje cenzury (…) Pan zna dziś tylko jeden artykuł, regulaminu tj. art. 175, którym pan tu potrząsa mówiąc o tym, że za chwilę ukarze pan karą finansową posła, który ma prawo do tego, by zabrać głos i bierze odpowiedzialność za swoje słowa - dodała.


Marszałek Kuchciński odparł, że nie ma wniosku formalnego o zmianę sposobu prowadzenia obrad.


"Precz z komuną"


Gdy z trybuny sejmowej przemawiał poseł PiS Stanisław Piotrowicz część sali skandowała „precz z komuną”. - Gdybym był taki, jak wy krzyczycie, to byłbym w Platformie Obywatelskiej - odpowiedział Piotrowicz.


Okrzyki „precz z komuną” pojawiły się chwilę później z innej części sali, gdy na mównicę wszedł poseł PO Marcin Święcicki. - W czasie stanu wojennego nie byłem prokuratorem, ale przechowywałem ludzi Solidarności w swoimi mieszkaniu - stwierdził poseł PO.


Z ław opozycji wielokrotnie słychać było okrzyki m.in. "cenzura". - Proszę nie pokrzykiwać - apelował Kuchciński.


"Na którą prezes ustawił budzik prezydentowi?"


Poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz powiedział, że domyśla się, iż Sejm uchwali w czwartek ustawę o TK, a „nockę z głowy będzie miał pewnie Senat”. - Mam pytanie do pana prezesa, na którą godzinę ustawił budzik panu prezydentowi Dudzie, żeby zdążył podpisać ustawę przed spotkaniem z prezydentem Obamą. Proponuję, żeby tego nie robić, prezydent Duda na spotkaniu z prezydentem Obamą powinien być wyspany - dodał Meysztowicz zwracając się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.


Wcześniej Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) pytała większość parlamentarną "dlaczego nie chce przyjąć rozwiązań, które pozwolą na odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego". - Pani poseł - przepraszam bardzo - no dlaczego: mają inny punkt widzenia - odpowiedział marszałek Kuchciński.


Poseł PSL Krzysztof Paszyk pytał natomiast, ile z pomysłów opozycji uwzględniono w projekcie. - Niestety ta lista jest bardzo mizerna, wręcz prawie nie ma żadnych poprawek uwzględnionych - wskazywał.


Ustawa autorstwa PiS


We wtorek Sejm przeprowadził drugie czytanie projektu nowej ustawy o TK - powstałego po rozpatrzeniu projektów PiS, PSL, Kukiz'15 oraz obywatelskiego, zgłoszonego przez KOD. Za bazowy projekt uznano propozycje PiS. Jednak w drugim czytaniu swój projekt wycofał KOD i marszałek Sejmu stwierdził, że w tej sytuacji trzeba ponownie omówić pozostałe projekty.


W związku z tym komisja zebrała się we wtorek wieczorem i zdecydowała, że będzie pracować nad projektem zgłoszonym przez PiS. Jak tłumaczył Stanisław Piotrowicz (PiS) - "był to jedyny projekt kompleksowy, całościowy", a projekty klubów opozycyjnych - PSL i Kukiz'15 to, jego zdaniem, "nieznaczne nowelizacje do istniejącej już ustawy". Po ponad siedmiu godzinach obrad, w środę nad ranem, komisja zarekomendowała projekt wypracowany na podstawie propozycji PiS.


Opozycja przeciw


PiS podczas prac komisji wprowadził do projektu poprawki, m.in. zapis aby z wnioskiem o zbadanie sprawy w pełnym składzie mógł występować jedynie prezes TK, skład z danej sprawy albo trzech sędziów, a nie - jak proponowało uprzednio PiS - także prokurator generalny i prezydent. Ponadto PiS zrezygnowało z zapisu, aby w pewnych sytuacjach orzeczenia Trybunału wymagały większości 2/3 głosów.


W środę późnym wieczorem przeprowadzono drugie czytanie tego projektu. Ponieważ posłowie opozycji złożyli sprzeciw wobec skierowania - w związku ze zgłoszonymi poprawkami -  projektu do komisji, wicemarszałek Ryszard Terlecki ogłosił, że trzecie czytanie projektu odbędzie się po doręczeniu posłom tekstu poprawek oraz wniosku o odrzucenie projektu.


Według PiS projekt przecina spory dotyczące TK. Według opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna.

 

PAP, Fot. PAP/Rafał Guz