"Zabrania się wykorzystywania pogłosek do tworzenia newsów oraz własnych przypuszczeń i wyobrażeń do zniekształcania faktów" - zapisano w dokumencie.

 

Departament zapowiedział także dokładniejsze kontrole "na wszystkich szczeblach" treści dostępnych w internecie.

 

Do pisma dołączono listę fałszywych informacji, które krążyły w ostatnim czasie po chińskiej sieci.

 

Kolejny etap cenzury

 

Problem dotyczy przede wszystkim miejscowych odmian mediów społecznościowych - Facebook w Chinach jest zakazany. Mieszkańcy Państwa Środka korzystają z takich serwisów jak Weibo.

 

Według władz, blokowanie popularnych zachodnich adresów - takich jak właśnie Facebook czy Google - jest niezbędne, aby wzmocnić bezpieczeństwo państwa w obliczu narastających zagrożeń, w tym terroryzmu.

 

The Guardian