Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek, ale policja poinformowała o nim dopiero dziś.

 

Funkcjonariuszy zaalarmowali mieszkańcy domu przy ulicy Rzgowskiej w Łodzi, których zaniepokoił nieustający płacz noworodka w jednym z lokali.

 

Sytuacja musiała być dramatyczna, bo sąsiedzi nie czekając na przyjazd patrolu zdecydowali się wejść do mieszkania pary. Nakarmili kilkutygodniową dziewczynkę i zaopiekowali się nią do czasu przyjazdu patrolu.

 

Dziecko trafiło na oględziny do szpitala, a rodzice do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwieli, usłyszeli zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. O dalszych losach ich dziecka zdecyduje sąd rodzinny.

 

polsatnews.pl