Po odpadnięciu reprezentacji Polski z mistrzostw Europy, większość kibiców i ekspertów doceniło bardzo dobrą grę polskich piłkarzy i pracę polskiego selekcjonera Adama Nawałki.

 

Słowa krytyki pod ich adresem praktycznie się nie pojawiały. Falę optymizmu zatrzymała jednak Maryla Rodowicz, która udzielając wywiadu dziennikarzom Polsat Sport, zdecydowanie skrytykowała postawę biało-czerwonych.

 

"Od 30 minuty grali fatalnie"

 

– Od trzydziestej minuty żeśmy stali. To nie była piłka do przodu. To nie był ładny futbol. Mam dużo żalu do naszych piłkarzy. Nie wiem na co liczyli. Może liczyli na karne tak jak w meczu ze Szwajcarią, ale nie można liczyć na karne. Od 30 minuty grali fatalnie. Gdybym ja tak grała koncerty? Miałabym nie mieć siły na bis? To jest ich zawód. Jak piłkarze nie mają kondycji, to niech trenują! Sorry! – powiedziała Rodowicz.

 

Wypowiedź ta natychmiast obiegła media, a fani futbolu pisali w sieci, że "piosenkarka powinna zająć się komentowaniem tego, na czym się zna, a nie piłki nożnej".

 

"Udzieliłam wczoraj po meczu rozżalonego wywiadu"

 

Dzień później Rodowicz postanowiła jednak sprawę wyjaśnić i wycofać się ze stawianych chwilę po zakończeniu meczu tez.

 

"EURO 2016 to były wielkie emocje, które mogliśmy przeżyć dzięki naszej drużynie pod wodzą Adama Nawałki. Historyczny sukces, wyjście z grupy, dojście do ćwierćfinału to cieszy serca kibiców. Żal, że przegraliśmy karne, no ale to zawsze jest loteria. Podziwiam naszych wspaniałych piłkarzy, dzięki nim wpadłam w euforię już na meczu z Irlandią" - napisała.

 

"Wszyscy widzieliśmy naszych w półfinale, zastanawialiśmy się nawet na kogo trafią. W piłce wszystko się może zdarzyć. Udzieliłam wczoraj po meczu rozżalonego wywiadu, chyba emocje były za duże. Tak bardzo czekałam na drugiego gola w normalnym czasie, bez dogrywek. Nie chciałam broń Boże skrzywdzić piłkarzy, których szczerze podziwiam. Jeżeli ktoś się poczuł dotknięty moją wypowiedzią przepraszam" - dodała.

 

polsatnews.pl