- To nie była piłka "do przodu", nie był ładny futbol. Mam dużo żalu do naszych piłkarzy, nie wiem na co liczyli, może na karne, tak jak ze Szwajcarią, ale nie można liczyć na karne, bo się stało, jak się stało - powiedziała Rodowicz.

 

Podkreśliła, że na początku Polacy prezentowali się świetnie, ale później zagrali zbyt asekuracyjnie. Jej zdaniem "za mało było parcia do przodu" i "gryzienia tej brzydkiej trawy w Marsylii", co jest nawiązaniem do nienajlepszego stanu murawy na Stade Velodrome.

 

"Niech pracują nad kondycją"

 

- Gdybym ja tak grała koncerty, to nie wiem... mogę grać dwie godziny, jest bis i co powiem? Że przepraszam, jestem przemęczona? Oni sprawiali wrażenie, jakby byli strasznie przemęczeni, ale to jest ich zawód. To niech pracują nad kondycją - zaznaczyła.

 

Cały występ Polaków na turnieju Rodowicz oceniła bardzo pozytywnie. Jej zdaniem do domu zabierzemy z Euro pozytywne emocje i dobre opinie, jakie wyrażał świat na temat polskich piłkarzy.

 

- To sukces, że doszliśmy do ćwierćfinału, bo pamiętam, jak wszyscy marzyliśmy, by wyjść z grupy - podsumowała.

 

polsatnews.pl