Ze spadkiem cen mamy do czynienia od lipca 2014 roku, czyli od niemal 2 lat. Ekonomiści spodziewali się deflacji w wysokości 0,9 proc. w ujęciu rocznym.


Natomiast resort rozwoju prognozował wcześniej, że w czerwcu roczny wskaźnik inflacji wyniesie minus 0,7 proc. Ostateczne dane o inflacji w czerwcu GUS ma opublikować 11 lipca.


Jesienią znów może być inflacja

 

Ekonomistka z Raiffeisen Polbanku Marta Petka-Zagajewska stwierdziła , że dane są zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. 

 

- W zasadzie jedyną kategorią, która pnie się w górę, są ceny paliw, natomiast pozostałe nie wykazują istotniejszej presji w górę. Zakładamy, że lekko obniżyły się ceny żywności i ten efekt generowany przez wyższe ceny paliw jest na razie skutecznie neutralizowany przez całą resztę - zauważyła.

 

Zdaniem ekonomistki założenie, że jeszcze w tym roku zobaczymy inflację, jest oparte na tym, co się będzie działo pod koniec ubiegłego roku i na tzw. efekcie bazy, czyli porównania z niskimi cenami sprzed roku.

 

 - Zakładamy, że w lipcu i sierpniu będziemy widzieć deflację w okolicach 0,8-0,9 proc. rok do roku, silniejszy ruch w górę pojawi się we wrześniu, a pierwszy dodatni odczyt zobaczymy w październiku, być może w listopadzie - oceniła Marta Petka-Zagajewska.

 

- Kluczem i czynnikiem, który w największym stopniu determinuje to, jak szybko i do jakiego poziomu nasza inflacja będzie wzrastała, są ceny paliw - dodała. Zdaniem ekonomistki w przypadku usług elementem, który w najbliższych czasie powinien wpływać na wzrost ich cen, są natomiast rosnące wynagrodzenia.

 

RPP nie zmieni stóp

 

Ekonomista z banku Pekao SA Adam Antoniak oczekuje, że w nadchodzących miesiącach skala deflacji będzie stopniowo ograniczana, a pod koniec roku nastąpi niewielki wzrost cen.

 

- Dodatkowa niepewność związana z wynikami referendum, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z UE jest kolejnym czynnikiem przemawiającym za kontynuacją postawy „poczekajmy, zobaczymy” przez Radę Polityki Pieniężnej. Spodziewamy się, że do końca roku stopy procentowe pozostaną bez zmian. Coraz bardziej prawdopodobny jest także scenariusz braku zmian głównych parametrów polityki pieniężnej także w 2017 roku  - dodał ekonomista

 

Polacy nie spodziewają się drożyzny

 

Konsumenci ankietowani przez GUS przewidują, że w kolejnych 12 miesiącach ceny wzrosną w niewielkim stopniu - poinformował Narodowy Bank Polski w komunikacie dotyczącym tzw. oczekiwań inflacyjnych.

 

"Wyniki kwantyfikacji danych uzyskanych z sondażu przeprowadzonego przez GUS w I połowie czerwca wskazują, że przewidywany przez respondentów średni wskaźnik inflacji konsumenckiej w kolejnych 12 miesiącach nadal jest bliski zera (0,20 proc., 0,19 miesiąc wcześniej)" - stwierdzili eksperci NBP.

 

PAP, polsatnews.pl