Jak podkreślił, w tym momencie brak szczegółowych informacji o narodowości osób poszkodowanych. "Weryfikujemy, czy wśród rannych mogą być polscy obywatele" - powiedział Sobczak.

 

Turecki minister sprawiedliwości poinformował o 10 zabitych na lotnisku Ataturka w Stambule, gdzie we wtorek wieczorem doszło do dwóch eksplozji i strzelaniny.

 

Reuters informuje, powołując się na niewymienionego z nazwiska przedstawiciela władz, że dwaj osobnicy wysadzili się w powietrze. Zdetonowali ładunki wybuchowe, zanim przeszli przez kontrolę bezpieczeństwa. Policja strzelała, by "zneutralizować" podejrzanego przy wejściu do terminala.

 

Premier Turcji Binali Yildirim powołał sztab kryzysowy. Po wybuchach lotnisko zostało zamknięte.

 

PAP