- Znamy zarzuty stawiane pod adresem instytucji unijnych, to jest właściwy moment i chwila, by zastanowić się, w którym kierunku Unia Europejska powinna podążać - powiedział Bochenek nawiązując do referendalnej decyzji Brytyjczyków, którzy w ubiegłym tygodniu opowiedzieli się za wyjściem ich kraju z UE.

 

Zapytany o ryzyko rozpadu wspólnoty europejskiej rzecznik rządu Beaty Szydło przyznał, że dla PiS "ważne jest, by Unia istniała".


- Często próbuje się wmówić, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią eurosceptyczną. To nie jest prawda. My jesteśmy eurorealistami i od wielu lat podkreślamy, że UE potrzebuje zmian, powinna być bliżej obywateli i odpowiadać na oczekiwania Europejczyków - stwierdził.

 

Rozmowy Grupy Wyszehradzkiej z Francją i Niemcami

 

Rzecznik rządu poinformował, że w poniedziałek zorganizowane zostanie specjalne posiedzenie rządu ws. Brexitu. - Przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych przedstawią podczas niego sytuację w Wielkiej Brytanii i to, co dzieje się w UE - powiedział.


- Sytuacja będzie analizowana, a minister Waszczykowski przedstawi efekty swojej rozmowy z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Philipem Hammondem - poinformował.


Bochenek przyznał, że początek tego tygodnia będzie "bardzo intensywny". - Dziś rano w Pradze na szczycie Grupy Wyszehrackiej, który odbywa się z udziałem ministrów spraw zagranicznych Francji i Niemiec, poznamy m.in. efekty sobotnich rozmów tzw. szóstki (red. państw założycielskich UE: Belgi, Francji, Holandi, Luksemburga, Niemiec oraz Włoch) - przyznał.

 

- Chcielibyśmy na tym spotkaniu poznać koncepcje poszczególnych rządów nt. tego, w jakim kierunku ich zdaniem podążać powinna Unia Europejska - podsumował rzecznik.

 

Po przeliczeniu wyników czwartkowego referendum w Wielkiej Brytanii, w 382 okręgach wyborczych przewagę w stosunku 51,9 proc. do 48,1 proc. uzyskali zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

 

Polsat News