Varga powiedział, że przypuszczenia, jakoby Węgry mogły wystąpić z Unii Europejskiej w ślad za Wielką Brytanią, są z sufitu wzięte. - Nie ma takiego zamiaru, nie ma takiego planu, nie ma takiego scenariusza, pomysłu ani wizji - zapewnił.


Minister oznajmił, że jego resort zajmuje się raczej tym, w jaki sposób sprawić, by Węgry były atrakcyjnym celem inwestycyjnym dla firm, które opuszczą Wielką Brytanię. Dodał, że rząd węgierski zaoferowałby przedsiębiorstwom chcącym się przenieść na Węgry korzystne warunki. Nie sprecyzował jednak, jakiego rodzaju.


Nie będzie konieczności zmiany węgierskiego budżetu


Według Vargi obecnie na Węgrzech działa 770-780 brytyjskich firm, które są zadowolone z warunków inwestycyjnych, co może być wskazówką dla innych przedsiębiorstw.


Minister podkreślił, że Węgry oczywiście liczą się z tym, iż wystąpienie Wielkiej Brytanii, która jest trzecim co do wielkości płatnikiem netto w UE, zmieni ramy unijnego budżetu, co będzie miało wpływ - za sprawą zmiany wysokości dotacji unijnych - na węgierski budżet.


Jego zdaniem nie jest to jednak najbliższa perspektywa, gdyż negocjacje na temat Brexitu potrwają co najmniej dwa lata. Jak ocenił, w tym i następnym roku nie będzie więc konieczności zmiany węgierskiego budżetu.


O tym, że Węgry widzą swoją przyszłość w UE, zapewnił w niedzielę także szef kancelarii premiera Viktora Orbana, Antal Rogan. Jak zaznaczył, jest co do tego zgoda zarówno w kręgach politycznych, jak i społeczeństwie.

 

PAP