- Muszę spróbować stworzyć rząd większościowy, ponieważ bez niego bardzo trudno jest rządzić - powiedział w poniedziałek Rajoy w wywiadzie dla hiszpańskiego radia Cope. - Wierzę, że w ciągu miesiąca będziemy mieli podstawy porozumienia. Bezsensowne byłoby tracenie czasu przez kolejne miesiące - dodał.

 

W niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii zwyciężyła Partia Ludowa; zdobyła 137 mandatów, poprawiając swój wynik z grudnia ubiegłego roku. PP nie zdobyła jednak większości niezbędnej do samodzielnego rządzenia, czyli 176 mandatów w Kongresie Deputowanych, 350-osobowej izbie niższej parlamentu Hiszpanii.

 

Socjaliści najsłabiej w historii

 

Na drugim miejscu uplasowała się Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE); uzyskała 85 mandatów. To jednak najgorszy wynik socjalistów w historii.

 

Jeden z wysokich rangą przedstawicieli PSOE Guillermo Fernandez Vara powiedział w radiu Onda Cero, że należy szybko stworzyć rząd pod przewodnictwem Rajoya. Jak zauważa Reuters, dotychczas socjaliści odrzucali tę możliwość. - Wyborcy powiedzieli nam, że właśnie to trzeba zrobić i to zrobić musimy - oświadczył Fernandez Vara.

 

Pierwsza próba 19 lipca

 

Szef liberalnej partii Ciudadanos, która zdobyła 32 mandaty w Kongresie Deputowanych, Albert Rivera zapewniał przed wyborami, że dzień po głosowaniu zasiądzie do negocjacji w sprawie rządu z konserwatystami i socjalistami.

 

Nowy parlament zbierze się 19 lipca i dopiero wtedy król Filip VI zwróci się do Rajoya, by spróbował sformować rząd. Jak jednak zapowiadały partie przed wyborami, rozmowy w tej sprawie rozpoczną się już teraz.

 

PAP