- Unia Europejska musi się teraz trochę bardziej skupić na sprawach socjalnych, a nieco mniej na kwestiach natury biurokratycznej - oznajmił Renzi, który jeszcze w poniedziałek uda się do Berlina na spotkanie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz prezydentem Francji Francois Hollande'em.

 

Premier dodał, że czwartkowe referendum, w którym większość Brytyjczyków opowiedziała się za opuszczeniem UE, umocniło argumenty Włoch za przeprowadzeniem zmian; ich dokonanie ma teraz większą szansę powodzenia.

 

"Trzeba uszanować wynik referendum"

 

41-letni Renzi zaznaczył, iż nie powinno się teraz poświęcać zbyt dużo czasu kwestiom technicznym związanym z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE.

 

- Trzeba uszanować wynik referendum. W przeciwnym razie zakwestionowana zostanie wiarygodność Europy - powiedział, przemawiając w Izbie Deputowanych, niższej izbie włoskiego parlamentu.

 

W czwartkowym referendum za opuszczeniem UE zagłosowało 51,9 proc. Brytyjczyków. 48,1 proc. opowiedziało się za pozostaniem we Wspólnocie.

 

PAP