- Nawet w ostatnich dniach przed referendum przewodniczący KE Jean-Claude Juncker mówił z pewną wyższością, że w razie Brexitu nie ma mowy o tym, żeby wrócono do ponownych negocjacji. Straszenie Brytyjczyków, stawianie ich pod ścianą też mogło napędzić pewną przekorę brytyjską - podkreślił europoseł.

 

- UE popełniała przez lata różne błędy i powinna się teraz uderzyć w piersi - dodał Czarnecki.


"Unia będzie zdecydowanie słabsza"


Zdaniem Czarneckiego "Unia bez kraju, który stanowił 16 proc. PKB UE i 13 proc. unijnej populacji, będzie zdecydowanie słabsza i w wymiarze zewnętrznym, np. relacji z Rosją, gdzie są odgrzewane imperialne sny i działania, ale także w wymiarze wewnętrznym będzie to inna Unia, ponieważ większą rolę będą odgrywać Niemcy".


- Jeśli słyszę od przywódców unijnych o wspólnej polityce obronnej, to się z tego cieszę, byleby nie była to alternatywa dla NATO, które jest potrzebne, przy całych swoich słabościach i błędach - dodał Czarnecki.


"Niespecjalnie chcą nas w strefie euro"


Zapytany przez Bartosza Kurka, czy Polska powinna przyspieszyć starania o wejście do strefy euro, odpowiedział, że "niespecjalnie chcą nas tam teraz przyjmować". - Dzisiaj nie ma żadnych ekonomicznych ani politycznych powodów, żeby tam przystępować i proponuję tej dyskusji zastępczej nie uruchamiać, ale walczyć o dobre miejsce Polski w Unii Europejskiej bez Wielkiej Brytanii - wyjaśnił europoseł.

 

Polsat News