- Może to oczekiwania na wyrost, ale zakładamy, że to może być para. Jest mało prawdopodobne, by były to dwa samce. Cieszymy się najbardziej z tego, że niedźwiedzie na Babiej Górze są i możemy je obserwować. Dotychczas wizyty tych drapieżników były sporadyczne. Teraz mamy powtarzalność zdarzeń - powiedział Maciej Mażul z Babiogórskiego Parku Narodowego.


Niedźwiedź, nazwany przez przyrodników Puszkiem, został zarejestrowany po raz pierwszy kilka tygodni temu przez wideo-pułapkę, gdy przechadzał się nocą. Cztery dni temu oko kamery dostrzegło go w ciągu dnia. Teraz pojawił się w duecie.

 

  

Nie wiadomo jak potoczy się "romans"


- Na razie posiadamy skromne informacje na temat obu drapieżników, ale monitorujemy sytuację. Jesteśmy niezwykle podekscytowani. Upały są duże, ale temperatura wśród nas podskoczyła jeszcze, gdy okazało się, że zarejestrowaliśmy dwa misie - powiedział Maciej Mażul.


Przyrodnik nie potrafi przewidzieć, jak potoczy się "romans" Puszka, ale ma nadzieję, że niedźwiedź na stałe zamieszkał na Babiej Górze, a wideo-pułapka jeszcze nie raz zarejestruje drapieżniki.


Wideo-pułapki umieszczone są w trudnodostępnych rejonach Parku, z dala od szlaków turystycznych. Maciej Mażul zaznaczył jednak, że to człowiek jest gościem na Babiej Górze, a nie zwierzęta. - Dlatego można się liczyć z tym, że kiedyś niedźwiedź wyjdzie na szlak, choć zasadniczo te unikają one towarzystwa ludzi - dodał.

 

Największy drapieżnik polskich lasów


Niedźwiedź brunatny jest największym drapieżnikiem żyjącym w polskich lasach. Waży do 250-300 kg. Żyje średnio 20-25 lat. W Polsce jest pod całkowitą ochroną.


Babiogórski Park Narodowy świętuje obecnie 60-lecie powstania. Jego teren obejmuje okolice najwyższej góry Beskidów - Babiej Góry (1725 m n.p.m.). W 1977 r. okolica ta uznana została przez UNESCO za światowy rezerwat biosfery.


PAP