"Trybunał uważa w szczególności, że pan Baka został pozbawiony prawa do sądu" w swym kraju, gdy został zwolniony, ale także, że "przedwczesne wygaśnięcie mandatu Baki stanowi ingerencję w jego prawo do wolności wypowiedzi, ze względu na wyrażane przez niego publicznie w kwestiach zawodowych opinie i krytykę odnośnie do interesu publicznego".

 

Trybunał nakazał węgierskim władzom wypłacenie Bace odszkodowania w wysokości 70 tys. euro tytułem zadośćuczynienia za szkody moralne.

 

Zmuszony do przedterminowego ustąpienia

 

Baka był w latach 1991-2008 jednym z sędziów ETPCz. W 2009 roku został wybrany przez parlament Węgier na przewodniczącego Sądu Najwyższego na sześcioletnią kadencję. W 2010 roku Węgry rozpoczęły realizację programu reform konstytucyjnych, którego skutkiem była m.in. zmiana nazwy Sądu Najwyższego i przekształcenie go w Kurię.

 

Z powodu formalnej likwidacji Sądu Najwyższego Baka został zmuszony do przedterminowego ustąpienia. Zarazem nie mógł ubiegać się o kierowanie Kurią, ponieważ nowym wymogiem wobec kandydatów była praca na Węgrzech jako sędziego przez okres co najmniej pięciu lat. Praca w instytucjach zagranicznych, w tym w ETPCz nie była brana pod uwagę.

 

Złamano zasadę "państwa prawa"?

 

Jak orzekł w czwartek trybunał, reforma, która umożliwiła wcześniejsze wysłanie Baki na emeryturę, była elementem ustawy, "której zgodność z wymogami państwa prawa jest wątpliwa".

 

Zmiany w konstytucji przeprowadzone pod rządami centroprawicowego Fideszu premiera Wiktora Orbana wywołały krytykę ze strony Komisji Europejskiej. W 2014 roku Fidesz ponownie wygrał wybory parlamentarne.

 

PAP