- Robert Lewandowski jest ich największą gwiazdą, ale inni zawodnicy grają w klubach z najlepszych europejskich lig - powiedział Schaer.

 

Na znaczenie Lewandowskiego zwrócił uwagę także Yann Sommer. Bramkarz Helwetów jednak także zaznaczył, że gra biało-czerwonych nie jest uzależniona jedynie od postawy napastnika Bayernu Monachium. - Wszyscy go znamy z występów w Bundeslidze. Głupotą byłoby jednak nazywać Polskę drużyną jednego piłkarza. Mają wielu wartościowych zawodników - podkreślił.

 

Mający bazę treningową w Montpellier Szwajcarzy rywalizację grupową zakończyli w niedzielę i mają o dwa dni więcej na odpoczynek przed spotkaniem 1/8 finału w porównaniu z podopiecznymi Adama Nawałki, którzy ostatni mecz pierwszej fazy turnieju rozegrali we wtorek.

 

Analizowaliśmy grę biało-czerwonych

 

- To może zadziałać na naszą korzyść. Spodziewaliśmy się, że trafimy na Polaków w tej rundzie. Gra przeciwko nim na pewno nie będzie łatwa, ale też nie zakładaliśmy niczego innego, gdy mowa o najlepszej "16" mistrzostw Europy - zaznaczył pomocnik Blerim Dzemaili.

 

Kapitan tej reprezentacji Stephan Lichtsteiner przyznał, że zarówno zawodnicy, jak i sztab szkoleniowy obserwowali i analizowali grę biało-czerwonych, ale za kluczowe uznał, by skupić się na własnej postawie.

 

- Chcemy trzymać się naszej sprawdzonej filozofii i przygotowywać się normalnie do tego spotkania. Jeśli zagramy w sobotę na miarę naszych możliwości, to będziemy bardzo wymagającym rywalem - ocenił.

 

Start w sobotę o godz. 15

 

Optymistą przed tą konfrontacją jest Fabian Frei. - Polska to oczywiście bardzo dobry zespół, ale nie są niepokonani. Będziemy dobrze przygotowani i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by uzyskać korzystny rezultat i awansować do ćwierćfinału - zadeklarował.

 

Mecz Polska - Szwajcaria odbędzie się w sobotę o godzinie 15 w St. Etienne.

 

PAP