Tablicę upamiętniającą śp. Lecha Kaczyńskiego odsłonięto 10 kwietnia przed siedzibą prezydent stolicy i wojewody mazowieckiego. 

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że "głaz (...) jest nielegalny" i "zostanie przeprowadzona kontrola".

 

Władzom stolicy nie spodobało się, że płaskorzeźbę zamontowano pod osłoną nocy, na głazie, a nie na fasadzie budynku oraz, że na tablicy zamiast słowa "zginął" umieszczono termin "poległ". Stołeczny konserwator zabytków  według ustaleń polsatnews.pl, uznał że to samowola budowlana.

 

- Jest to budowla tymczasowa- tłumaczył w programie "Graffiti" w Polsat News Jacek Sasin i dlatego zdaniem posła PiS nie ma mowy o samowoli budowlanej.

 

Komentując działania prezydent stolicy Sasin stwierdził: - To co robi Hanna Gronkiewicz-Waltz to jest kontunuacja tego, co robiła  po katastrofie smoleńskiej - ocenił.  - Zaczęło się od wyrzucania do śmietnika zniczy i kwiatów - stwierdził Sasin.

 

Jego zdaniem prezydent Warszawy kieruje się "zapiekłością". - Zamiast zajmować się rządzeniem Warszawą, co jej zupełnie nie wychodzi - ocenił. - Mamy ogromna aferę reprywatyzacyjną, mamy zapaść inwestycyną, a pani Gronkiewicz- Waltz zajmuje się walką z pamięcią o Lechu Kaczyńskim - ocenił.

 

Nie wysyłamy żołnierzy na wojnę

 

Posłowie zapoznają się dziś z informacją rządu na temat wysłania polskich żołnierzy do Iraku i Kuwejtu. Chodzi o wspierania walki z tzw. Państwem Islamskim. - To misja szkoleniowa - zaznaczył Jacek Sasin. 

 

Poseł wyjaśnił, że do Kuwejtu i Iraku " jadą polscy instruktorzy, którzy będą szkolić irackich żołnierzy, żeby sami z dżihadystami mogli sobie radzić".


- Jest w naszym interesie, jest w interesie Europy to, żeby ISIS zdusić w zarodku. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie  czy mamy bezczynnie czekać, aż ISIS przybędzie do Europy? Oni już tu są,  już pukają do naszych drzwi. Mieliśmy zamachy w Brukseli w Paryżu, były planowane w innych krajach. To nasza sprawa - argumentował Sasin.

 

Polsat News