Program przewiduje m.in. cyfryzację kluczowych usług publicznych, zwiększenie obrotu bezgotówkowego i wdrożenie tożsamości elektronicznej (eID). Cyfryzacja pomoże wzmocnić fundament realizacji Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, jakim jest sprawne państwo - przekonywał Morawiecki.


- To jest przede wszystkim nowy sposób myślenia, nowy sposób podejścia do tworzenia rzeczywistości wokół nas - powiedział wicepremier.
Podkreślał, że program przyniesie wymierne korzyści dla obywateli i przedsiębiorców: wygodę, szybsze i tańsze procesy załatwiania spraw, zwiększenie wpływów podatkowych, zmniejszenie szarej strefy oraz nowoczesny wizerunek.


Cyfryzacja oznaczać ma m.in. łatwiejszy dostęp do informacji publicznych i wzmocnienie internetowego kanału komunikacji z administracją.


"Tworzymy Polskę bez gotówki, bez papieru i bez kolejek"


Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapowiedziała, że w ciągu 12 miesięcy zostanie opracowanych i otwartych 50 usług elektronicznych, kolejne 30 w następnych miesiącach. Do końca roku będzie to 10 wytypowanych kluczowych usług, które zostaną przygotowane w pełnej elektronicznej formule - nie tylko elektroniczne formularze, ale w całości w internecie.


- Tworzymy Polskę bez gotówki, bez papieru i bez kolejek - mówiła, prezentując program. Według jego założeń w perspektywie 3-5 lat połowa obywateli będzie mogła 80 proc. swoich relacji z administracją prowadzić przez internet. Zakłada się też, że za 5 lat udział pieniądza gotówkowego spadnie z 21,5 proc. do ok. 15 proc.


Minister podkreśliła, że budowany jest system obywatel.gov.pl, na którym integrowane będą usługi najważniejsze dla obywatela, o największej liczbie transakcji. Będą one dostępne przez jedną bramę do całej administracji. - Oczywiście jest to proces, nie można tego zrobić na raz - zaznaczyła. Podała, że w Estonii w ramach takiej bramy funkcjonuje 2,5 tys. usług, w Polsce obecnie ok. 40. - Długa droga przed nami. Dziś ją zaczynamy - zaznaczyła.


Streżyńska zakłada, że w lipcu zostanie przedstawiony projekt integracji spraw informatycznych w ramach administracji państwowej. - Będziemy się starali zaprowadzić w tych procesach porządek - podkreśliła.


Skrzynka pocztowa dla każdego obywatela


W porozumieniu z szeregiem resortów w trzecim kwartale rozpocznie się budowa rządowego klastra bezpieczeństwa, mającego na celu zbudowanie systemu wczesnego ostrzegania o zagrożeniach w sieci, dotyczącego administracji państwowej.


W ramach programu ma tez powstać oficjalna skrzynka pocztowa, aby każdy obywatel miał swój adres e-mail, dzięki któremu może kontaktować się z urzędem czy przesyłać dokumenty za pomocą internetu.


W ciągu roku powinna się pojawić możliwość bezkosztowego dla obywatela płacenia za pomocą instrumentu Schematu Krajowego we wszystkich agendach publicznych. W ciągu 6-9 miesięcy powinno nastąpić uruchomienie mobilnego eID.


Cyfryzacja w służbie zdrowia


Po 2019 r. będzie gotowy system e-zdrowie - zapowiedział minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Ma on pozwolić m.in. na skrócenie czasu potrzebnego na uzyskanie dostępu do indywidualnych informacji dotyczących pacjenta, łatwiejszy dostęp do świadczeń zdrowotnych i skrócenie kolejek do lekarza (e-rejestracja i e-skierowanie). Mają też ograniczyć liczbę błędów lekarskich dzięki dostępowi do elektronicznej historii rozpoznań. System e-recepty ułatwi obsługę pacjentów przez apteki oraz rozliczanie aptek z płatnikiem.


Program cyfryzacji ma ułatwić też działanie firm. m.in. w ramach strumieni e-faktura i e-paragon, które mają prowadzić do lepszej ściągalności podatków, transparentności finansów publicznych oraz obniżenia kosztów administracji i gospodarki. W programie zakłada się, że liczba e-faktur (obecnie 1 proc.) w 2018 r. wzrośnie do 9 proc., a w 2020 r. sięgnie 60 proc.


Centralizacja procesów informatyzacji


Streżyńska powiedziała, że trwają prace nad scentralizowaniem zarządzania nad projektami informatycznymi w administracji. - Każdy realizował to w swoim własnym zakresie, w oderwaniu od jakiejś spójnej myśli, koordynacji, w oderwaniu od wspólnych standardów, wyceny i kontraktowania - mówiła.


- To były wyspy, które działały jak chciały, realizowały projekty niejednokrotnie nakładające się na siebie, bardzo nieefektywne finansowo, nieaudytowane i kontrolowane - oceniła.


PAP