Największa węglowa firma - Polska Grupa Górnicza (PGG) - ogłosiła wyniki sondażu, w ramach którego badano zainteresowanie załogi dobrowolnym odejściem z pracy z wykorzystaniem osłon; taką chęć zadeklarowało w w tej spółce ponad 4,5 tys. osób.

 

Podobny sondaż, prowadzony wcześniej w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW), wykazał, iż w tej spółce zainteresowanych osłonami jest ok. 1,7 tys. pracowników. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), gdzie na razie deklaracje można składać tylko w jednej kopalni, zgłosiło się dotąd prawie 400 osób.

 

- Sondaż dał nam wyobrażenie o skali zainteresowania pracowników skorzystaniem z osłon, potwierdzając prawidłowość naszych wcześniejszych szacunków. Złożone deklaracje są dobrowolne i na tym etapie nie są wiążące ani dla pracowników, ani dla pracodawcy - powiedział rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

 

90 proc. pensji na urlopie górniczym

 

Osłony socjalne dla odchodzących pracowników kopalń są finansowane z budżetu państwa. Do urlopu górniczego są uprawnieni górnicy dołowi, którym brakuje do emerytury nie więcej niż 4 lata pracy oraz pracownicy zakładu przeróbki mechanicznej węgla, którym zostało do emerytury nie więcej niż 3 lata. Podczas urlopu otrzymują trzy czwarte miesięcznej pensji, co wraz z częścią nagród daje nawet ok. 90 proc. wynagrodzenia.

 

Z jednorazowych odpraw pieniężnych mogą korzystać pracownicy powierzchni (także zakładów przeróbczych), którzy przepracowali w kopalni co najmniej pięć lat, a do emerytury zostało im więcej niż 12 miesięcy. W zależności od terminu odejścia, odprawy mogą wynosić od 25,7 tys. do nawet ok. 77 tys. zł brutto, nie licząc kodeksowej odprawy.

 

Skorzystanie z osłon umożliwia tzw. ustawa górnicza. Odprawy i urlopy górnicze przysługują uprawnionym pracownikom, którzy z macierzystych kopalń trafiają - wraz z przekazywanym przez spółki węglowe majątkiem - do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Od maja ubiegłego roku trafiło tam w sumie prawie 8 tys. pracowników.

 

Wnioski o skorzystanie z osłon złożyło ponad 4,5 tys. z nich, większość odeszła już na urlopy lub wzięło odprawy pieniężne. Łączny koszt osłon dla tych, którzy już z nich korzystają, to kilkaset milionów zł.

 

PAP