Postanowienie dotyczy użycia dwóch Polskich Kontyngentów Wojskowych w operacji Inherent Resolve od 20 czerwca do 31 grudnia 2016 r. Kontyngenty wesprą działania Globalnej Koalicji do walki z tzw. Państwem Islamskim.

 

Postanowienie prezydenta zostało wydane na wniosek premier Beaty Szydło.

 

 

 

Cztery F- 16 w Kuwejcie

 

Kontyngent w Kuwejcie (z elementami wsparcia w innych państwach regionu) będzie liczył do 150 żołnierzy i pracowników wojska, liczebność kontyngentu w Iraku - także z elementami wsparcia w innych państwach regionu - określono na maksymalnie 60 żołnierzy i pracowników wojska.

 

Główne siły kontyngentu w Kuwejcie będzie tworzył komponent powietrzny - cztery samoloty F-16 z zasobnikami rozpoznawczymi. W skład kontyngentu w Iraku wejdą siły wydzielone z Wojsk Specjalnych, a do ich głównych zadań należeć będzie doradztwo i szkolenie sztabów oraz pododdziałów specjalnych Sił Zbrojnych Iraku.

 

Żołnierze nie będą się angażowali w działania bojowe

 

Misje - jak zapowiadali przedstawiciele władz - mają mieć charakter szkoleniowy i rozpoznawczy, żołnierze nie będą się angażowali w działania bojowe.

 

Wojskowa operacja Inherent Resolve jest prowadzona w ramach Globalnej Koalicji do walki z tzw. Państwem Islamskim, na podstawie artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych i na prośbę rządu Republiki Iraku. Według rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ tzw. Państwo Islamskie jest grupą terrorystyczną i stanowi zagrożenie dla światowego pokoju i bezpieczeństwa - przypomniało BBN.

 

Informując przed kilkoma dniami o wpłynięciu wniosków premier Beaty Szydło ws użycia kontyngentów, szef BBN Paweł Soloch podkreślał, że jest to wyraz solidarności wobec zagrożeń z kierunku południowego. Szef BBN przypomniał też, że prezydent Duda "wielokrotnie mówił, iż Polska, oczekując od sojuszników wsparcia na wschodnich obrzeżach NATO, jest gotowa wesprzeć pozostałe państwa Sojuszu w zwalczaniu zagrożeń na flance południowej".

 

O konieczności wsparcia operacji przeciw IS mówił także szef MON Antoni Macierewicz. - Tak jak my skutecznie domagaliśmy się współdziałania i solidarności NATO do obrony flanki wschodniej, tak samo mamy obowiązek rozumienia i współdziałania - na miarę naszych możliwości - z tymi państwami, z tymi narodami, które zagrożone są od południa - powiedział w piątek.

 

Zarówno szef BBN jak i minister obrony zaznaczali, że misje mają mieć charakter szkoleniowy i rozpoznawczy, a polscy żołnierze nie będą się angażowali bezpośrednio w działania bojowe.

 

PO chce informacji rządu na posiedzeniu Sejmu

 

Z kolei - jak poinformował w piątek b. szef MON, wiceprzewodniczący PO Tomasz Siemoniak - PO wnioskuje, by na najbliższym posiedzeniu Sejmu, (21-23 czerwca) premier Szydło przedstawiła informację rządu na temat "zaangażowania polskich żołnierzy w wojnę z tzw. Państwem Islamskim". Siemoniak uzasadniał, że tam, gdzie chodzi o życie polskich żołnierzy "nie może być niedomówień".

 

Dotychczas Polska wspierała Globalną Koalicję przeciw IS politycznie, humanitarnie i logistycznie. Koalicja, licząca obecnie 66 państw, została powołana przez Stany Zjednoczone we wrześniu 2014 r. Jej celem jest zniszczenie i ostatecznie pokonanie IS.

 

W ostatnią środę ministrowie obrony państw NATO postanowili o rozszerzeniu programu szkolenia irackich oficerów. Szkolenia miałyby się odbywać na terytorium Iraku. NATO szkoli obecnie irackich oficerów na terenie Jordanii, ale rząd w Bagdadzie zwrócił się o rozszerzenie tych działań na Irak.

 

NATO bezpośrednio wesprze koalicję

 

Według sekretarza generalnego Jensa Stoltenberga sojusz nadal rozważa też bezpośrednie wsparcie działań koalicji przeciwko IS poprzez wysłanie samolotów systemu naprowadzania i kontroli powietrznej AWACS. Decyzje w tych sprawach mają zapaść na warszawskim, lipcowym szczycie NATO.

 

PAP