W pierwszej połowie z boiska wiało nudą. Ukraińcy dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili skonstruować dogodnej sytuacji. Irlandczycy natomiast zagrozić próbowali prostymi sposobami, czyli wrzutkami w pole karne.

 

Gry obu drużynom na pewno nie ułatwiał gęsto padający deszcz. Do takich warunków prawdopodobnie bardziej przyzwyczajeni są Wyspiarze. Po przerwie wciąż grali w swoim stylu i przyniosło im to efekt. W 49. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego na bramkę ładnym strzałem głową zamienił Gareth McAuley.

 

Kilka minut po bramce pogoda załamała się jeszcze bardziej. Zaczął padać grad, a czeski sędzia Pavel Kralovec zdecydował o przerwaniu spotkania na trzy minuty.

 

Po wznowieniu gry Ukraińcy wciąż dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nadal nic groźnego z tego nie wynikało. W końcówce zaczęli próbować uderzeń z dystansu, jednak bez zarzutu w irlandzkiej bramce spisywał się Michael McGovern.

 

Podopieczni trenera Michaela O'Neilla na wszelkie sposoby utrudniali grę rywalowi, stosowali pressing już na połowie ukraińskiej. Agresywna postawa dała im drugą bramkę. Tuż przed końcem spotkania strzał Josha Magennisa obronił jeszcze Andrij Piatow, ale przy dobitce Nialla McGinna był już bezradny.

 

Grupa C: Ukraina - Irlandia Płn. 0:2 (0:0).

 

Bramki: 0:1 Gareth McAuley (49-głową), 0:2 Niall McGinn (90+6).

 

Żółta kartka - Ukraina: Jewhen Selezniow, Serhij Sydorczuk. Irlandia Płn.: Jamie Ward, Stuart Dallas, Jonny Evans.

 

Sędzia: Pavel Kralovec (Czechy). Widzów 50 000.

 

PAP