Badania, prowadzone przez Elżbietę D'Amico z RAND Corporation, amerykańskiej organizacji non-profit, zostały niedawno opublikowane w czasopiśmie Addiction.

 

Od gimnazjum do liceum

 

Objęto nimi 6509 uczniów z 16 szkół w całej południowej Kalifornii, z których wszyscy uczestniczyli w programie edukacyjnym zwanym CHOICE, związanym z zapobieganiem spożyciu alkoholu i narkotyków wśród młodych ludzi.

 

Zbadano młodych ludzi w wieku 11 i pół roku (wtedy rozpoczynają pierwszy etap edukacji średniej, odpowiednik gimnazjum w Polsce) i kontynuowano do ukończenia przez nich liceum, czyli 17 lat.

 

W tym czasie wykonano łącznie siedem badań, w których zapytano uczniów o ich spożycie alkoholu i palenie marihuany. W ostatnim kwestionariuszu, który wypełniali, naukowcy zapytali też o wyniki w nauce, a także ocenę funkcjonowania społecznego, zachowań przestępczych oraz zdrowia psychicznego i fizycznego.

 

Gorsze oceny

 

W porównaniu do młodych ludzi, którzy nie pili alkoholu i nie palili marihuany w gimnazjum i szkole średniej, ci z większym spożyciem tych używek, okazali się mieć gorsze przygotowanie akademickie i wykazywali większe tendencje do zachowań przestępczych. Mieli gorsze wyniki w nauce i gorsze zdrowie psychiczne.

 

- Młodzież ma tendencję do myślenia, że spożywanie alkoholu ma groźniejsze skutki niż palenie marihuany, a zatem wybierają właśnie ją jako bezpieczniejszą niż picie - komentuje uzyskane wyniki dr D'Amico. - Jednak trzeba wyraźnie powiedzieć, że szkodliwość marihuany i jej oddziaływanie na rozwijający się mózg może wpłynąć na jego wydajność zarówno w okresie dojrzewania i jak dorosłości.

 

www.addictionjournal.org