- Niczego nie pokazali. Bronili się, bronili, bronili i kontratakowali. Mieli szczęście - powiedział Cristiano Ronaldo, który we wtorek zagrał po raz 127. w reprezentacji, czym wyrównał rekord Luisa Figo.

 

Portugalia, która przez większą część meczu miała zdecydowaną przewagę, objęła prowadzenie w 31. minucie po bramce Naniego. Pięć minut po przerwie wyrównał Birkir Bjarnason.

 

- Powinniśmy wygrać ten mecz, ale i tak jestem spokojny. To niewiarygodne, oni z tego remisu cieszyli się jak z mistrzostwa Europy. Ale z taką grą niczego tutaj nie osiągną - podkreślił Ronaldo.

 

PAP