Według informacji przekazanych przez Fox News, chodzi o zarzut pomocnictwa w zabójstwie 49 osób i usiłowania zabójstwa 53 innych, jak również o zarzut składania fałszywych zeznań i niepowiadomienia służb o zbliżającym się ataku.

 

Członek komisji do spraw Wywiadu Senatu Stanów Zjednoczonych, Angus Kind, powiedział w rozmowie z CNN, że kobieta obecnie współpracuje z policją i może być źródłem ważnych informacji.

 

Jak podała telewizja NBC, kobieta zeznała, iż starała się odwieźć męża od dokonania ataku. Przyznała jednak, że raz zawiozła go do klubu Pulse, by ten mógł się rozeznać.

 

"Znęcał się psychicznie, izolował od bliskich"

 

Noor Salman to druga żona zamachowca. Pierwsza, Sitora Yusifiy wystąpiła przed telewizyjnymi kamerami kilka godzin po ataku. Twierdzi, że był schizofrenikiem, leczył się.

 

- Po kilku miesiącach od ślubu zauważyłam, że jest niestabilny emocjonalnie. Zaczął znęcać się nade mną psychicznie, nie pozwolił kontaktować z rodziną, izolował od bliskich - mówiła.

 

Był przesłuchiwany przez FBI

 

Media informują również, że FBI przesłuchiwało zamachowca, gdy prowadziło śledztwo w sprawie Amerykanina, który w maju 2014 r. przeprowadził zamach samobójczy na północnym zachodzie Syrii - poinformowała we wtorek Komisja ds. Wywiadu Senatu USA.

 

Moner Mohamed Abu-Salha wysadził się w powietrze 25 maja 2014 r. przed bazą syryjskiej armii w prowincji Idlib, na północnym zachodzie Syrii. Był on pierwszym Amerykaninem, który dokonał samobójczego ataku od początku konfliktu syryjskiego, czyli od marca 2011 roku.

 

Według informacji przekazanych przez republikańskiego senatora Richarda Burra, Mateen i Moner Mohamed Abu-Salha byli przypadkowymi znajomymi, którzy chodzili do tego samego meczetu. Jak dodał, w czasie śledztwa starano się jedynie ustalić jak najwięcej szczegółów dotyczących amerykańskiego zamachowca samobójcy; między nim a Mateenem nie było powiązań.

 

Zdaniem śledczych Omar Mateen najprawdopodobniej sam się zradykalizował. Choć najpewniej inspirował się działalnością zagranicznych grup terrorystycznych, to na razie nic nie wskazuje na to, aby od którejkolwiek z nich, np. od Państwa Islamskiego (IS), otrzymywał jakiekolwiek instrukcje.  

 

Omar Mateen, obywatel USA afgańskiego pochodzenia zaatakował gejowski klub Pulse w Orlando w nocy z soboty na niedzielę. Wśród 50 zabitych jest 49 ofiar i sam napastnik. Co najmniej 53 osoby odniosły obrażenia. Większość z nich jest w stanie krytycznym.

 

Podczas masakry w klubie Pulse trzy razy zadzwonił na numer alarmowy 911, a w trakcie ostatniej z tych rozmów złożył przysięgę na wierność Państwu Islamskiemu (IS).

 

PAP, polsatnews.pl