- Jest poprawa, ale trudno coś wyrokować - powiedział wieczorem rzecznik prasowy PZPN i reprezentacji Jakub Kwiatkowski, komentując stan zdrowia Szczęsnego.

 

Golkiper Romy nabawił się urazu w pierwszej połowie niedzielnego meczu z Irlandią Północną w Nicei (1:0), gdy zderzył się z napastnikiem rywali Kyle'em Laffertym. Następnego dnia przeszedł badania diagnostyczne w klinice w Nantes. Wykazały one obecność krwiaka w mięśniu czworogłowym uda.

 

"Z godziny na godzinę sytuacja się poprawia"

 

Drugi trener reprezentacji Bogdan Zając przyznał we wtorkowe popołudnie, że uraz jest dość poważny, ale z godziny na godzinę sytuacja się poprawia. Szczęsny pozostał wieczorem w hotelu, gdzie miał zajęcia z fizjoterapeutą. Na razie nie wiadomo, czy piłkarz będzie mógł zagrać w kolejnym meczu.

 

Trening na Stade Moreau-Defarges w La Baule był otwarty dla mediów przez niespełna 30 minut. Kiedy zaczynały się już taktyczne ćwiczenia, dziennikarze musieli opuścić trybuny obiektu. Wkrótce później spadł deszcz, ale do tego kadrowicze zapewne zdążyli się przyzwyczaić - tutaj pogoda zepsuła się już kilka dni wcześniej.

 

Reprezentacja traktowana coraz poważniej

 

W polskim biurze prasowym w La Baule pojawia się coraz więcej zagranicznych dziennikarzy. Ma to związek m.in. ze zbliżającym się meczem z Niemcami, ale także dobrą grą biało-czerwonych z Irlandią Północną. Oprócz tradycyjnych pytań o Roberta Lewandowskiego coraz więcej przedstawicieli zagranicznych mediów dopytuje np. o Bartosza Kapustkę, jednego z bohaterów niedzielnego zwycięstwa. Reprezentacja Polski jest traktowana w tym turnieju coraz poważniej.

 

W środę o godz. 10.30 biało-czerwoni odlecą czarterem z pobliskiego Saint-Nazaire do stolicy Francji, a dzień później - w podparyskim Saint-Denis - zagrają o godz. 21 z Niemcami.

 

PAP