Z opublikowanych w poniedziałek sondaży zrealizowanych dla "Guardiana" wynika, że rośnie przewaga zwolenników wyjścia W. Brytanii z UE. W badaniu telefonicznym i sondażu on-line 53 proc. respondentów opowiedziało się za Brexitem, a 47 proc. było przeciw.

 

Obydwa sondaże, telefoniczny i internetowy, przeprowadziła na zlecenie brytyjskiego dziennika firma ICM.

 

Dzień wcześniej sondaż ośrodka Opinium dla tygodnika "Observer" wykazał inny trend: poparcie dla pozostania Wielkiej Brytanii w UE zadeklarowało 44 proc. Brytyjczyków, podczas gdy 42 proc. badanych opowiedziało się za Brexitem.

 

13 proc. respondentów wciąż nie wiedziało, jak zagłosuje w referendum, które odbędzie się 23 czerwca.

 

W sobotę przed wyjściem z UE ostrzegło 13 brytyjskich noblistów. "Perspektywa utraty środków z Unii jest głównym zagrożeniem dla brytyjskich badań naukowych" - napisali naukowcy w liście do dziennika "The Daily Telegraph".

 

Zwolennicy Brexitu nawołują: 23 czerwca głosujcie za swoim bezpieczeństwem

 

Zwolennicy Brexitu prowadzący kampanię Leave.EU zamieścili na Twitterze wpis: "islamski ekstremizm to prawdziwe zagrożenie dla naszego stylu życia. Działajcie natychmiast, zanim przydarzy się nam taka tragedia jak ta w Orlando".

 

"Swoboda przepływu kałasznikowów w Europie pomaga terrorystom. 23 czerwca głosujcie za swoim bezpieczeństwem. Głosujcie za wyjściem" - głosi kolejny komunikat autorów tej kampanii, którzy są blisko związani z eurosceptyczną Partią Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

 

Wpisy te zostały wkrótce usunięte ze stron ruchu Leave.EU oraz z portalu Vote Leave (Głosuj za wyjściem), na którym zwolennicy Brexitu również prowadzą kampanię na rzecz oderwania Zjednoczonego Królestwa od UE.

 

"To niegodne i tchórzliwe" - ocenił wpisy ruchu Leave.EU minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni Partii Pracy Hilary Benn.

 

PAP