Piłkarz reprezentacji Anglii Wayne Rooney i trener tej drużyny Roy Hodgson zaapelowali w materiale wideo do swoich kibiców, by zachowywali się właściwie podczas kolejnych meczów mistrzostw Europy. Zespołowi - w przypadku kolejnych zamieszek - grozi dyskwalifikacja.

 

"Bądźcie bezpieczni, zachowujcie się rozsądnie i wspierajcie nas. Proszę też, jeśli nie macie biletów, to nie przyjeżdżajcie" - zwrócił się do fanów Rooney w opublikowanym w mediach społecznościowych materiale.

 

Hodgson przyznał, że on i zawodnicy są bardzo zaniepokojeni groźbą wykluczenia i innymi ewentualnymi sankcjami, jakie mogą spotkać drużynę.

 

- Pracowaliśmy bardzo ciężko, by tu się znaleźć i chcemy pozostać w turnieju. Dlatego też apeluję do wszystkich fanów. Oczywiście, doceniamy wasze wsparcie, ale proszę - trzymajcie się z dala od kłopotów - zaznaczył Hodgson.

 

 

 

Przed sobotnim meczem Anglików z Rosją w Marsylii doszło po poważnych zajść między kibicami obu zespołów. Pod koniec spotkania (1:1) grupa fanów "Sbornej" przedarła się do sektorów, w których znajdowali się kibice drużyny przeciwnej i ich zaatakowała. Ci zaczęli przeskakiwać przez ogrodzenie, by uciec. Po ostatnim gwizdku starcia przeniosły się na ulice i trwały kilka godzin.

 

W niedzielę w godzinach południowych policja podała najnowsze informacje o przebiegu nocnych zajść. Rannych zostało 35 osób, siedem z nich przewieziono do szpitala. Stan trójki poszkodowanych jest ciężki. Jeden z Anglików znajduje się w stanie zagrażającym życiu.

 

Wieczorem Komisja Dyscyplinarna UEFA zapowiedziała, że jeśli ponownie dojdzie do awantur z udziałem fanów Rosji i Anglii, obie drużyny mogą zostać wykluczone z imprezy.

 

Podopieczni Hodgsona 16 czerwca spotkają się w Lens z Walią, a cztery dni później w St. Etienne ze Słowacją.

 

PAP