Na początek program ma zostać wdrożony w więzieniach, gdzie łatwiej o dostęp do grupy osób z tatuażami. Zbieranie tych informacji służby tłumaczą kwestiami bezpieczeństwa obywateli.

 

Tatuaże wyrazem indywidualności


EFF przekazała w maju wyniki swoich badań dotyczących zbierania informacji o tatuażach. Według fundacji wszelkie działania FBI oraz agencji powiązanych z procederem powinny zostać natychmiast przerwane. Fundacja jako powód swojej rekomendacji podaje zagrożenie prywatności skazanych, od których zbierane są informacje.

 

Oprócz danych dotyczących tatuaży, które mogą wyrażać przekonania polityczne bądź religijne, FBI, według informacji EFF, zbiera także dane na temat profilu twarzy, odcisku palców czy skanów siatkówki oka. Informacje te zostają później wykorzystane w celach identyfikacji fizycznej oraz behawioralnej.


Dane biometryczne to nie tylko charakterystyka naszego ciała, jak odcisk palca czy skan siatkówki, ale również właśnie tatuaże. Wszystkie te dane mogą zostać wykorzystane do identyfikacji obywatela - twierdzi EFF. Według fundacji ludzie zwykle wybierają sobie tatuaże, tak więc są one wyrazem indywidualności. Z kolei każdy tatuaż ma swoje znaczenie i symbolikę, czyli mogą być skojarzone z pewnymi cechami fizycznymi bądź psychicznymi. Jak podkreśla organizacja, nie jest to jednak powód, by kogoś inwigilować.

 

Dane zbierane już od 2014 r.


Zbieranie zdjęć tatuaży Narodowe Instytut Standaryzacji i Technologii (NIST) wspólnie z FBI rozpoczął w 2014 r. Do tej pory zgromadzono 15 tys. tatuaży. Według EFF, oprócz zdjęć w plikach udostępnionych osobom trzecim są zawarte dane osobowe skazańców.


Jeszcze latem tego roku NIST planuje uruchomienie kolejnej fazy projektu - Tattoo Recognition Technology Evaluation. Zostaną w nim wykorzystane algorytmy pozwalające przy badaniu zdjęcia przeanalizować jeszcze większe zestawy danych. W wyniku wprowadzenia w życie tej fazy projektu NIST ma zbudować bazę ponad stu tysięcy zdjęć.

 

cyberdefence24.pl, Electronic Frontier Foundation