Brian Lokollo, adwokat 22-latki powiedział, że pochodząca z Utrechtu Holenderka była na wakacjach. Wybrała się na imprezę do jednego z hoteli w Dosze, w którym picie alkoholu było dozwolone. Po pierwszym drinku poczuła, że dzieje się z nią coś złego. Tyle pamięta z tamtej nocy.

 

Ocknęła się dopiero kolejnego dnia. W miejscu, którego nie znała. Wtedy odkryła, że została zgwałcona.

 

Domniemany gwałciciel także został zatrzymany, jednak twierdzi, że do zbliżenia doszło za zgodą pokrzywdzonej.

 

Holenderska ambasada w stolicy Kataru pilotuje sprawę, jednak "dla dobra" kobiety powstrzymuje się od komentarzy.

 

BBC cytując serwis Doha News informuje, że Holenderka może odpowiedzieć także za "przestępstwa związane ze spożywaniem alkoholu".

 

W 2013 roku obywatelka Norwegii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich została skazana na 16 miesięcy więzienia za krzywoprzysięstwo, seks pozamałżeński i picie alkoholu po tym, jak powiedziała policji, że została zgwałcona. Później została ułaskawiona i pozwolono jej wrócić do Norwegii.

 

BBC