Takie większe zaangażowanie miałoby polegać głównie na wsparciu lotniczym dla afgańskich sił wojskowych i policyjnych. Jak podkreślił wysoki urzędnik amerykańskiej administracji, decyzja Obamy "nie wprowadza długoterminowych ram dla walki z talibami", a ma charakter doraźny.

 

W Afganistanie stacjonuje 9800 żołnierzy USA. Ich liczba miała być radykalnie zmniejszona w 2015 r., ale zdecydowano, że kontyngent wojsk USA zostanie zredukowany dopiero w 2017 r. do około 5,5 tys.

 

Zgodnie z założeniami żołnierze USA nie mają się angażować w bezpośrednie walki z talibami w terenie, mają natomiast szkolić siły afgańskie oraz ścigać bojowników Al-Kaidy, Państwa Islamskiego i innych organizacji terrorystycznych.

 

Talibowie opanowali znaczne obszary Afganistanu po zakończeniu głównej misji NATO w tym kraju w 2014 r.; obecnie kontrolują więcej terytorium niż kiedykolwiek od obalenia ich reżimu przez wojska USA w 2001 r.

 

Talibowie regularnie atakują urzędników i pracowników sił bezpieczeństwa w całym kraju.

 

PAP