W czwartek ceremonia odbyła się w obrządku islamskim. Na piątek zaplanowano międzywyznaniowe modlitwy, po ich zakończeniu ulicami miasta ruszył kondukt żałobny.

 

Na trasie jego przejazdu zgromadziły się tłumy mieszkańców; ocenia się, że było ich ponad 100 tysięcy. Do Louisville przyjechało także wiele osób z całych Stanów Zjednoczonych. Żegnają nie tylko sportowca, ale też - jak podkreślił w swoim wystąpieniu Evander Holyfield - wielkiego przyjaciela ludzi, który przez całe życie promował idee humanizmu.

 

"Ali"

 

Trumnę z domu pogrzebowego wynieśli na ramionach znani pięściarze, wśród nich byli m.in. Mike Tyson i Lennox Lewis oraz aktor Will Smith. Kondukt żałobny przeszedł ulicami miasta na cmentarz Cave Hill. Na skromnym, kamiennym nagrobku ma być umieszczony tylko napis: Ali.

 

Tak chciał sam sportowiec, który kilka lat temu zaplanował przebieg swojej uroczystości pogrzebowej. Miała być jego ostatnim pożegnaniem z ludźmi. Ali nie życzył sobie, aby stała się miejscem zbiórki dla VIP-ów.

 

W uroczystościach miał uczestniczyć prezydent USA Barack Obama, jednak w ostatniej chwili zatrzymały go w Waszyngtonie sprawy rodzinne. W jego imieniu list żałobny odczyta jedna z doradczyń - Valerie Jarrett.

 

Obok znanych amerykańskich pięściarzy w pogrzebie uczestniczył były prezydent Bill Clinton oraz znany aktor, były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. Krótką mowę wygłosił m.in. angielski piłkarz David Beckham, ostatni hołd oddał niegdyś świetny koszykarz Kareem Abdul-Jabbar, który spotykał się z Alim, gdy jego choroba była już zaawansowana.

 

Wielka kariera

 

Cassius Marcellus Clay Jr. urodził się 17 stycznia 1942 roku Louisville. Karierę rozpoczął na olimpijskim ringu w Rzymie (1960), pokonując w finale wagi półciężkiej Zbigniewa Pietrzykowskiego. Szybko zaczął odnosić sukcesy w gronie zawodowców.

 

Pierwszy tytuł mistrza świata wszech wag zdobył w 1964 roku, mając 22 lata, po zwycięstwie nad inną sławą - Sonnym Listonem, osiłkiem o kryminalnej przeszłości. Po wygranej Ali biegał po ringu i krzyczał: "Wstrząsnąłem światem! Jestem największy!".

 

Ali zmarł w szpitalu w Phoenix po trwającej od 32 lat walce z chorobą Parkinsona. W ostatnich latach miał także poważne problemy z układem oddechowym. Jako jedyny bokser w historii trzykrotnie zdobył tytuł mistrza świata wszechwag i skutecznie bronił go dziewiętnaście razy. Do 1981 roku stoczył 61 profesjonalnych walk. Wygrał 56, z czego 37 przez nokaut. Poniósł tylko pięć porażek.

 

W 1990 roku wprowadzono go do Międzynarodowej Galerii Sław Boksu.

 

PAP