Wśród osób ubiegających się o azyl na Węgrzech najwięcej przybyło z Afganistanu (6800), Pakistanu (2900), Syrii (2600) i Iraku (2000).

 

Na Węgrzech działają trzy strzeżone ośrodki dla migrantów: w Bekescsaba i Nyirbator przy granicy z Rumunią oraz w Kiskunhalas przy granicy z Serbią. Dziennik "Nepszabadsag" podał w poniedziałek, powołując się na dane uzyskane z węgierskiego MSW, że przebywa w nich obecnie 707 osób starających się o azyl.

 

Oprócz tego są też ośrodki otwarte, m.in. w Bicske pod Budapesztem czy w Vamosszabadi na północnym zachodzie kraju przy granicy ze Słowacją.

 

W ostatnich dniach doszło do protestów osób przebywających w ośrodkach w Bekescsaba i Kiskunhalas. Uchodźcy skarżyli się na powolne, według nich, załatwianie ich spraw i domagali się zwolnienia lub przeniesienia do ośrodków otwartych.

 

We Włoszech najwięcej Pakistańczyków

 

- Ponad 40 tysięcy wniosków o azyl złożyli od początku tego roku migranci przybyli do Włoch - poinformowano w środę w parlamencie. Liczba takich próśb wzrosła o 58 procent w porównaniu z tym samym okresem w 2015 r. Najwięcej wniosków składają Pakistańczycy.

 

Wśród łącznej liczby 40512 osób ubiegających się o azyl 35 tysięcy to mężczyźni - podał przewodniczący krajowego komitetu do spraw prawa do azylu Angelo Trovato, przedstawiając informację w parlamentarnej komisji, która zajmuje się systemem przyjmowania migrantów.

 

Status uchodźcy otrzymało 4 procent wnioskodawców, a około 20 proc. przyznano ochronę humanitarną. 60 procent wniosków odrzucono. Liczba takich przypadków we Włoszech rośnie, co tłumaczy się narodowością migrantów. Jak zauważył Trovato, w Niemczech 80 procent proszących o azyl to Syryjczycy, a zatem niewątpliwie mają oni prawo do ochrony.

 

We Włoszech natomiast sytuacja jest inna - wyjaśnił przedstawiciel komitetu. Najwięcej migrantów pochodzi z Pakistanu, Nigerii, Gambii, Senegalu i Wybrzeża Kości Słoniowej. Co ciekawe, zauważa się, żaden Pakistańczyk nie przypłynął na włoskie wybrzeża, co oznacza, że kanały napływu obywateli tego kraju są inne niż Morze Śródziemne.

 

Zwrócono też uwagę na powolny tryb rozpatrywania wniosków, wynoszący średnio 245 dni. Procedurę opóźnia i to, że w ostatnich miesiącach zostało złożonych 35 tysięcy odwołań od decyzji o odrzuceniu prośby o azyl.

 

PAP