W sumie PIP w zeszłym roku przeprowadziła 88,3 tys. kontroli u 71,4 tys. pracodawców.

 

- W porównaniu z 2014 roku spadł odsetek pracodawców, którzy nie wypłacali wynagrodzenia za pracę, ale wzrósł odsetek tych, którzy nie wypłacali wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych - stwierdził Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć.

 

Zwiększyła się liczba pracodawców płacących nieterminowo oraz zaniżających wysokość zapłaty. W związku ze stwierdzonymi naruszeniami inspektorzy pracy wydali ponad 7 tys. decyzji nakazujących natychmiastowe wypłacenie wynagrodzenia lub innych świadczeń; wyegzekwowano 207,5 mln zł należności ze stosunku pracy.

 

Główne grzechy: brak ewidencji czasu pracy i umowy śmieciowe


PIP zaznacza, że niektórzy pracodawcy nie prowadzą ewidencji czasu pracy lub prowadzą ją w sposób nierzetelny po to, by ukryć faktyczną liczbę godzin przepracowanych przez pracowników. "Takie praktyki powodują, że nie można ustalić rzeczywistego poziomu należnych wynagrodzeń" - stwierdziła Inspekcja.

 

Ponadto, w toku kontroli stwierdzono "znaczną skalę" zawierania umów cywilnoprawnych, które powinny być umowami o pracę.

 

W kwestii legalności zatrudnienia inspektorzy przeprowadzili 23,2 tys. kontroli, podczas których badali legalność zatrudnienia polskich obywateli. Inspektorzy zweryfikowali legalność zatrudnienia 146,5 tys. osób. Nielegalne zatrudnienie stwierdzono w 34 proc. podmiotów objętych kontrolą.

 

Prawie trzy tysiące kontroli dotyczyło legalności zatrudnienia cudzoziemców. Pracę nielegalnie wykonywało 1,1 tys. obywateli obcych państw, pochodzących z 30 krajów. Nadal największą grupę nielegalnie pracujących cudzoziemców byli obywatele Ukrainy.

 

Porady dla pracodawców


Roman Giedrojć podkreślił, że drzwi PIP są otwarte dla każdego pracodawcy, który chciałby zasięgnąć porady prawnej; w 2015 r. specjaliści PIP udzielili milion takich bezpłatnych porad.

 

Inspektorzy pracy w 2015 r. przeprowadzili 33,5 tys. kontroli dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Do PIP zgłoszono ponad 2 tys. wypadków przy pracy, w ich wyniku poszkodowanych zostało 2,3 tys. osób, w tym 272 zginęły, a 709 doznało ciężkich obrażeń ciała.

 

W sprawozdaniu napisano, że miejsca pracy, w których ryzyko utraty życia lub zdrowia jest najwyższe, to teren budowy (śmierć w badanych wypadkach poniosło 85 osób), miejsce produkcji oraz teren leśny. Wśród osób, które zginęły w tych miejscach ok. 40 proc. pracowało na innej podstawie niż stosunek pracy.

 

PAP