Według serwisu pogodowego Meteo France w 14 departamentach obowiązuje pomarańczowy alert, drugi w trzystopniowej skali, który oznacza zwiększenie ostrożności. Jednak nigdzie nie ma już czerwonego, najwyższego alertu.

 

Francuski premier Manuel Valls spotkał się w poniedziałek m.in. z szefami resortu spraw wewnętrznych, ochrony środowiska, gospodarki i rolnictwa oraz przedstawicielami służb publicznych, aby dokonać bieżącej oceny sytuacji w regionach dotkniętych powodzią, gdzie życie powoli wraca do normy.

 

Rekordowe opady

 

Opady deszczu doprowadziły do najwyższego od 1982 roku poziomu wody w Sekwanie w Paryżu. W nocy z piątku na sobotę woda w rzece osiągnęła poziom 6,10 m, po czym lekko opadła w sobotę nad ranem do 6,07 m. Do 6,18 m woda w Sekwanie w stolicy podniosła się w 1982 roku, a swój historyczny rekord 8,62 m odnotowała podczas wielkiej powodzi w 1910 roku.

 

Minister ochrony środowiska Segolene Royal oceniła w poniedziałek, że woda w Sekwanie do wtorku będzie opadała powoli, po czym tempo zwiększy się.

 

4 ofiary śmiertelne

 

W zeszłym tygodniu w Paryżu Sekwana miejscami wystąpiła z brzegów i zalała niektóre wiodące wzdłuż niej bulwary i ulice. Z tego powodu zamknięto kilka dworców i stacji metra oraz m.in. Luwr, bibliotekę narodową i Musee d'Orsay. Luwr w środę ma ponownie przyjąć zwiedzających, a Musee d'Orsay na razie ma być zamknięte do końca dnia.

 

W wyniku największej od ponad 30 lat powodzi zginęły cztery osoby, a 24 zostały ranne. Według wstępnych szacunków Francja poniesie straty finansowe przekraczające miliard euro.

 

Służby meteorologiczne podały, że miniony miesiąc był we Francji rekordowym majem pod względem ilości opadów, od kiedy 150 lat temu zaczęto prowadzić statystyki. Opady były trzykrotnie wyższe od przeciętnych.

 

PAP